witamy! I active image I kataog I NEWS I harmonogram I cennik I parametry techniczne I kontakt

NEWS 1 ___ NEWS 2 ___ NEWS 3 ___ NEWS 4 ___ NEWS 5 ___ NEWS 6

2015-04-07

Odświeżamy jadłospis na wiosnę

Więcej słońca, dłuższy dzień, a i sezon plażowy coraz bliżej. Wszystko to sprawia, że na wiosnę wielu z nas postanawia wprowadzić w swoim stylu życia i codziennym menu pewne zmiany. Co jeść, by skutecznie wybudzić organizm z zimowego snu, dodać sobie energii i nie dać się wiosennemu przesileniu?

Zimą zwykle mniej dbamy o swój jadłospis, bo komponowanie codziennego menu jest wtedy trudniejsze, a dostępny na sklepowych półkach wybór owoców i warzyw dość mocno ograniczony. Gdy za oknem mróz, mamy też większy apetyt na tłuste i jednocześnie bardziej ciężkostrawne potrawy. W efekcie w świetle pierwszych promieni wiosennego słońca często zauważamy, że przybyło nam kilka nadprogramowych kilogramów.

Czas na oczyszczanie? Czy to znaczy, że powinniśmy przejść na jedną z popularnych odchudzających diet albo rozpocząć modny detoks? - Krążące w internecie "cudowne" jadłospisy czy tak zwane monodiety nie są najlepszym rozwiązaniem. Zwykle są źle zbilansowane i nie odpowiadają indywidualnym potrzebom organizmu, dlatego stosując je można nabawić się niedoborów składników odżywczych i rozregulować metabolizm - ostrzega dr Monika Dąbrowska-Molenda, dietetyk ze Szpitala Medicover. - Jeśli natomiast chodzi o oczyszczanie, to warto podkreślić, że nasze ciało dba o to własnymi siłami. Jeżeli właściwie się odżywiamy, nie potrzebuje dodatkowego wspomagania specjalnymi dietami czy innymi kuracjami. Pamiętajmy, że podstawowe zasady zdrowego odżywiania są niezmienne bez względu na porę roku. Pięć posiłków dziennie w regularnych odstępach czasu, ograniczenie tłustych pokarmów, soli i żywności wysokoprzetworzonej na rzecz chudych mięs, produktów pełnoziarnistych i warzyw, odpowiednia ilość napojów, a do tego aktywność fizyczna zadziałają dużo lepiej niż kolejna dieta-cud.

Nowalijki jedz z umiarem. Choć po zimie jesteśmy stęsknieni za krajowymi warzywami i owocami, a świeże i kolorowe rzodkiewki, sałata czy szczypiorek kuszą, to trzeba podchodzić do nich z rozsądkiem. - Wiosną warto urozmaicać menu sezonowymi produktami, ale z umiarem. Nowalijki są hodowane w szklarniach, zwykle z zastosowaniem wielu nawozów sztucznych, które mają przyśpieszyć ich wzrost, dzięki czemu szybciej będzie można zacząć je sprzedawać. Duża ilość takich związków chemicznych może prowadzić do nieprzyjemnych dolegliwości, na przykład problemów żołądkowych, a nawet działać rakotwórczo - mówi dr Monika Dąbrowska-Molenda ze Szpitala Medicover. Podczas zakupów lepiej więc omijać te warzywa i owoce, które wyglądają zbyt idealnie lub mają nienaturalne rozmiary - to sygnał ostrzegawczy. Przed jedzeniem pamiętajmy też o tym, by nowalijki dokładnie umyć, a ze spożywaniem ich w dużych ilościach lepiej poczekajmy do pełni sezonu. W międzyczasie możemy posiłkować się na przykład dobrej jakości mrożonkami.

Dla urody i humoru. W marcu jak w garncu, a kwiecień-plecień, bo przeplata... - taka pogodowa huśtawka nie najlepiej wpływa na nasz humor i samopoczucie. Wiosenna aura z jednej strony motywuje nas do działania i zmian, ale z drugiej jest zdradliwa. To właśnie o tej porze roku wielu z nas zmaga się z sezonowym osłabieniem, ma problemy ze stanem skóry, nadmiernym wypadaniem włosów, a także obniżoną odpornością. Tutaj również na pomoc może przyjść nam dieta, która szczególnie w tym czasie powinna dostarczać wszystkie niezbędne składniki odżywcze oraz zwiększoną dawkę witamin i mikroelementów. By nie dać się przeziębieniom, warto włączać do menu produkty, które w naturalny sposób wzmocnią system obronny organizmu, na przykład bogate w witaminy A, C i E cytrusy, czerwoną paprykę, natkę pietruszki, kiszoną kapustę i ogórki oraz działające bakteriobójczo czosnek i cebulę. - O kondycję skóry, włosów i paznokci pomogą zadbać tłuste ryby, oleje roślinne, warzywa strączkowe, orzechy i ziarna słonecznika, a także razowe pieczywo, płatki owsiane i otręby - doskonałe źródła krzemu, wapnia i cynku - podpowiada dietetyk dr Dąbrowska-Molenda. A co z gorszym nastrojem? W tym przypadku ważna jest nie tylko dobrze zbilansowana dieta, ale przede wszystkim aktywność fizyczna. Wystarczą nawet krótkie spacery w pierwszych promieniach wiosennego słońca, by poprawić sobie samopoczucie.


2015-04-07

Lifting bez skalpela

W pewnym wieku każda kobieta zauważa na swojej twarzy pierwsze oznaki starzenia. Zmarszczki, kurze łapki, worki pod oczami, spadek jędrności skóry czy opadający owal twarzy, to najczęstsze problemy, z jakimi mierzą się dojrzałe kobiety. Jak walczyć z upływającym czasem oraz jak szybko i bez pomocy chirurga odjąć swojej cerze lat?

Czynnikiem w 80% odpowiedzialnym za powstawanie zmarszczek jest słońce, a dokładniej, jego szkodliwe promienie. Za procesy starzenia odpowiadają także uwarunkowania genetyczne, sposób odżywiania, zaburzenia hormonalne oraz pielęgnacja skóry. Z myślą o potrzebach dojrzałych kobiet, współczesna kosmetologia oraz medycyna estetyczna oferuje coraz więcej innowacyjnych rozwiązań, pozwalających skutecznie i bezinwazyjnie zlikwidować oznaki starzenia.

Dlaczego pojawiają się zmarszczki? Z wiekiem nasza skóra traci swój naturalny stopień nawilżenia, w organizmie spada także produkcja kolagenu, przez co nasza skóra staje się bardziej sucha, wiotka, traci swój koloryt i jędrność. Zmarszczki, które pojawiają się na naszej twarzy możemy podzielić na dwa rodzaje. Pierwsze z nich to tzw. linie mimiczne, czyli załamania pojawiające się w okolicach czoła, pomiędzy brwiami, w pobliżu fałdy nosowo-wargowej czy kącików ust. Drugi rodzaj, to zmarszczki grawitacyjne powstające w wyniku naturalnych procesów starzenia się skóry. - Pojawienie się zmarszczek grawitacyjnych spowodowane jest utratą napięcia i jędrności skóry oraz jej zwiotczeniem - mówi Agnieszka Kowalczyk, kosmetolog w poznańskiej Klinice Urody Mona Lisa. - To właśnie te czynniki sprawiają, że pod oczami dostrzegamy tak zwane worki, nasze powieki czy policzki opadają, a w okolicach brody pojawia się drugi podbródek. Najczęściej pierwsze oznaki starzenia dostrzec możemy na twarzy, szyi i dekolcie, dlatego na te miejsca powinniśmy zwrócić szczególną uwagę i zatroszczyć się o ich odpowiednią pielęgnację.

Codzienna ochrona przed starzeniem. Budowa i funkcjonowanie naszej skóry zależy od zewnętrznych i wewnętrznych czynników, dlatego tak istotna jest jej odpowiednia pielęgnacja i ochrona. Istnieje kilka sprawdzonych sposobów na to, by skóra zachowała swój młody wygląd na dłużej. Promieniowanie słoneczne, to główna przyczyna powstawania zmarszczek, dlatego skuteczna ochrona skóry przed słońcem, to jeden z najlepszych sposobów zapobiegania ich występowaniu. - 20 minut przed wyjściem na słońce warto pamiętać o nałożeniu kremu ochronnego, odpowiednio dopasowanego do naszej cery. Dodatkowo w walce z kurzymi łapkami pomóc może noszenie okularów słonecznych - mówi Agnieszka Kowalczyk, kosmetolog w poznańskiej Klinice Urody Mona Lisa. - Negatywnie na skórę wpływają także wizyty w solarium, dlatego jeżeli zależy nam na jak najmniejszej liczbie zmarszczek, warto zrezygnować z tego rodzaju opalania, a zdecydować się na przykład na opalanie natryskowe.

Duży wpływ na kondycję naszej skóry ma także nasza codzienna dieta, dlatego aby opóźnić procesy starzenia warto do naszego menu włączyć takie owoce jak kiwi, porzeczki, cytrusy czy truskawki bogate w witaminę C oraz przeciwutleniacze, które stymulują kolagen i zwalczają wolne rodniki. Warto także pamiętać o białku zawartym w chudym mięsie czy w nabiale, a także o rybach bogatych w kwasy Omega 3. Nieprawidłowa dieta może bowiem prowadzić do powstawania w skórze wolnych rodników, powodujących destrukcję lipidów. - Obecność lipidów jest dla nas bardzo istotna, gdyż tworzą one w naskórku ochronę przed różnego rodzaju szkodliwymi czynnikami z zewnątrz. Brak lipidów niestety zdecydowanie przyspiesza starzenie się skóry - mówi kosmetolog z poznańskiej Kliniki Urody Mona Lisa.

Bez bólu i blizn - czyli innowacja technologia. Kiedy zdrowa dieta, aktywny tryb życia, kosmetyki oraz klasyczne zabiegi nie przynoszą oczekiwanych efektów, warto skorzystać z profesjonalnej pomocy i nowoczesnych rozwiązań proponowanych przez naukowców i kosmetologów. - Najnowszym odkryciem w walce z upływającym czasem oraz niedoskonałościami naszej skóry jest zabieg Focus RF + TALUS wykorzystujący działanie bipolarnej fali radiowej, dzięki czemu jesteśmy w stanie bardzo szybko i bez bólu uzyskać znaczną poprawę wyglądu naszej skóry - mówi Agnieszka Kowalczyk. - Ta nowoczesna metoda, oprócz zagęszczenia skóry i zmniejszenia zmarszczek, powoduje także znaczną poprawę cyrkulacji limfy, a co za tym idzie, zmniejszenie sińców i obrzęków wokół oczu. Dzięki odpowiedniej pracy urządzeniem na czole oraz łukach brwiowych możemy też podnieść powieki i osiągnąć efekt zdrowych, wypoczętych oczu bez konieczności ingerencji chirurga, bólu, leczenia blizn pooperacyjnych i rekonwalescencji. - Urządzenie FOCUS RF+ TALUS bardzo dobrze radzi sobie z wszelkimi oznakami starzenia, dlatego bez problemu można nim opracować i zagęścić skórę nie tylko na twarzy, ale również na szyi i dekolcie - podkreśla Agnieszka Kowalczyk.


2015-04-07

Przesilenie wiosenne? Nie - dziękuję!

Początki wiosny to trudny czas dla naszego organizmu. Częste o tej porze roku wahania temperatur mają bezpośredni wpływ na samopoczucie oraz odporność. Gdy na zewnątrz pogoda płata figle, organizm zaczyna intensywniej korzystać ze swoich zasobów, czyli witamin, minerałów oraz cennych kwasów tłuszczowych. A co jeśli nie uzupełnimy ich na bieżąco? Z każdym tygodniem będziemy tracić siły i odporność.

Zanim nadejdzie wiosna organizm musi stoczyć ciężką batalię. Jaką? Musi uporać się ze spadkiem odporności, niedoborem witamin i soli mineralnych oraz spadkiem dobrego samopoczucia. Dodatkowo rośnie nam apetyt. Dlaczego? Ponieważ organizm musi walczyć z zarazkami, dlatego gromadzi energię do pracy w trudnych warunkach. W tak nieprzyjemny sposób przestawiamy się na drugi sezon.

Niedobory - człowiek chory... Nieprzypadkowo druga fala zachorowań przypada właśnie na marzec. Bezpośrednią przyczyną wielu chorób są wirusy i bakterie, których nie brakuje w okresie przesilenia. Dobrze odżywiony organizm będzie skutecznie się bronił przed wtargnięciem i rozwojem chorobotwórczych drobnoustrojów. - Niedobory żywieniowe ułatwiają bakteriom przeniknięcie do wnętrza i tworzenie ognisk zapalnych. Ale objawom przesilenia wiosennego łatwo możemy zaradzić. Jak? Wystarczy uzupełnić składniki, których o tej porze roku naszemu organizmowi brakuje najczęściej. Szczególnie ważne dla podniesienia odporności. są: witamina A, E, C, żelazo, cynk, niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe oraz "słoneczna witamina" D, na której niedobór jesteśmy szczególnie narażeni w okresie przejściowym. Aby cieszyć się dobrym zdrowiem powinniśmy zadbać o to, by na naszym talerzu częściej gościły ryby, jajka, mięso, pestki dyni, warzywa - surowe i kwaszone. Warto też wspomnieć o produktach zawierających naturalne antybiotyki, takich jak czosnek, cebula, chrzan i rzeżucha, które również wspomagają odporność - zaznacza Aleksandra Koper, Specjalista ds. żywienia z Fundacji BOŚ.

Wiosną postaw na zielone! Warzywa i owoce są cennym źródłem składników pokarmowych. Ale podczas ich przygotowania trzeba uważać, by nie straciły swoich cennych wartości odżywczych. Na co zwrócić uwagę? Przede wszystkim wybierajmy owoce świeże i dojrzałe, a nie zwiędnięte i nadpsute. Nie musimy ich obierać, ponieważ tuż pod skórką znajdują się znaczne ilości składników mineralnych i witamin. Warto jednak pamiętać, by je dokładnie umyć tuż przed rozdrobnieniem, ponieważ moczenie i płukanie pokrojonych owoców i warzyw powoduje również wypłukiwanie cennych składników: witaminy C, kwasu foliowego i składników mineralnych. Np. młodej marchewki nie musimy odbierać, wystarczy dokładnie wyszorować ją szczoteczką, opłukać i zjeść jako przekąskę albo przygotować zdrowy sok, bez dodatku cukru. Dodatkowo, warto chronić warzywa i owoce przed światłem, dlatego najlepiej kroić tuż przed spożyciem albo przechowywać w lodówce. Godne polecenia jest też duszenie warzyw albo gotowanie ich na parze, które zapobiega utracie składników odżywczych.

Obudź się na wiosnę. Przesilenie wiosenne wiąże się ze spadkiem nastroju i formy. Zimą mniej się ruszamy, mamy też ograniczoną dawkę promieni słonecznych. Dlatego dobrze jest w tym okresie postawić na sport i ćwiczenia fizyczne, które pomogą przywrócić równowagę w organizmie. - Zwiększona porcja ruchu poprawi nastrój i kondycję. Dlatego - wstań i rozprostuj kości! Wyciągnij z piwnicy rower, maszeruj z kijkami, albo przynajmniej dużo spaceruj. Ruch na świeżym powietrzu zwiększy dotlenienie całego organizmu, poprawi kondycję sercowo - naczyniową, usprawni mechanizmy odpornościowe i obniży poziom stresu. Dodatkowo, warto dostarczyć organizmowi magnez, który często bywa nazywany naturalnym neutralizatorem stresu - dodaje Maria Jakubowska, Specjalista ds. żywienia w Fundacji BOŚ.

www.aktywniepozdrowie.pl


2015-03-13

Przegląd Stanu Zdrowia "Bądź slim"

Jak pokazują wyniki opublikowanego przez Medicover Raportu "Praca. Zdrowie. Ekonomia. Perspektywa 2009-2013", przygotowanego na podstawie danych medycznych prawie 180 tys. zatrudnionych w wieku 18-67 lat, mniej niż połowa (47%) pracowników w Polsce ma prawidłowy wskaźnik masy ciała. Aż 15% zmaga się z otyłością, a 36% z nadwagą. Analizując BMI w podziale na płeć, widzimy, że otyłość dotyczy 20% mężczyzn i 10% kobiet, natomiast z problemem nadwagi zmaga się aż 46% pracowników i 21% pracownic.

W odpowiedzi na te problemy zdrowotne Medicover, przygotował propozycję dla osób z nadwagą lub otyłością, które chcą schudnąć i zmienić swój styl odżywiania na zdrowszy. Produkt "Bądź slim" jest szczególnie polecany osobom, które: * są niezadowolone ze swojej obecnej wagi; * bezskutecznie walczą z nadwagą; * mają za sobą wiele diet i prób zrzucenia zbędnych kilogramów; * chorują na cukrzycę, choroby układu krążenia, nerek, wątroby, tarczycy.

Korzyści z wykonania Przeglądu: * znajdziesz przyczynę swojej nadwagi; * dowiesz się, jakie błędy żywieniowe popełniasz najczęściej; * poznasz swoje BMI, zawartość tkanki tłuszczowej, mięśniowej i wody w organizmie; * sprawdzisz swój ogólny stan zdrowia i dowiesz się, czy zagrażają Ci choroby układu krążenia, tarczycy czy cukrzyca; * otrzymasz indywidualnie przygotowaną dla Ciebie dietę.

Przegląd Stanu Zdrowia "Bądź slim" obejmuje: * badanie krwi w kierunku określenia metabolicznych przyczyn nadwagi; * badanie krwi w kierunku niedokrwistości i niedoborów żelaza; * badanie krwi w kierunku niedoczynności tarczycy; * ocenę ryzyka wystąpienia chorób układu krążenia, cukrzycy; * określenie parametrów zdrowotnych: BIM, zawartość tkanki tłuszczowej, mięśniowej i wody w organizmie; * konsultację u dietetyka; * omówienie wyników badań i rekomendacje; * poradnictwo w zakresie zdrowego odżywiania; * indywidualny jadłospis.

Pakiet można kupić online, pod adresem www.promocja.medicover.pl/slim


2015-03-13

Skuteczna walka z rozstępami

Rozstępy to również męski problem. Mogą pojawić się w okresie intensywnego wzrostu, przy szybkim przyroście masy mięśniowej lub drastycznej utracie wagi. Jak ich unikać i jak się z nimi rozprawić, gdy już się pojawią?

Poznaj wroga
Rozstępy skóry (striae distensae, ang. stretch marks) to wrzecionowate pasma pomarszczonej skóry przebiegające równolegle, które swoim wyglądem przypominają bliznę. W obrębie zmian skóra jest pozbawiona mieszków włosowych, gruczołów potowych i łojowych. Rozstępy najczęściej kojarzone są wyłącznie jako kobiecy problem, ale dotyczy on również bardzo wielu mężczyzn. Te zmiany skórne, związane z jej rozciągnięciem w określonych częściach ciała, pojawiają się u osób młodych w okresie dojrzewania, osób otyłych, kobiet w ciąży, ale także u osób uprawiających sporty i kulturystów, u których następuje szybki przyrost masy mięśniowej. Gdzie najczęściej występują? Na ich powstawanie najbardziej narażone są uda, pośladki, piersi, brzuch, ale także w przypadku osób uprawiających sporty siłowe pojawiać się one mogą w okolicach klatki piersiowej, po wewnętrznej stronie ramion, na barkach oraz po wewnętrznej stronie ud. Powstają one w wyniku nadmiernego rozciągania się skóry i zerwania sieci włókien kolagenowych tworzących skórną strukturę. Z kolei rozstępy na plecach mogą pojawić się również przy szybkim wzroście, kiedy skóra zostaje tam gwałtownie rozciągnięta.

Czego unikać?

Leczenie powstałych juz rozstępów jest bardzo trudne i kosztowne, nie zawsze również przynosi oczekiwane rezultaty. Im rozstępy są starsze, tym trudniejsze do zlikwidowania. Warto więc wiedzieć co sprzyja ich powstawaniu. Niewielu z nas zdaje sobie sprawę, że rozstępów można się nabawić stosując niskokaloryczną dietę czy drastycznie się odchudzając. W wyniku niedostarczania dostatecznych ilości składników odżywczych, przebudowa białek występujących w skórze, w tym kolagenu i elastyny, jest utrudniona. Dlatego też bardzo ważnym czynnikiem jest kontrola wagi i utrzymywanie jej na możliwie stałym poziomie, stosowanie diety bogatej w proteiny zawarte głownie w mięsie i rybach oraz witaminy: A, E, PP, B5. - Powinno się unikać ćwiczeń fizycznych, w których dochodzi do nadmiernego wzrostu masy mięśniowej. Jednak nie zawsze jest to możliwe i przede wszystkim mężczyźni decydują się na tego typu aktywność. Wówczas należy łączyć wysiłek fizyczny z masażami, które poprawiają mikrokrążenie naczyniowo-limfatyczne i elastyczność skóry. Dodatkowo, masaż nadaje prawidłowy kierunek włóknom kolagenowym, dzięki czemu skóra staje się bardziej podatna na rozciąganie - podpowiada Sebastian Obirek Manager Sportu w klubie SOHO Body Spirit w Brwinowie.

Opatentowane rozwiązanie
W skutecznej walce z rozstępami kluczowe jest odpowiednie nawilżanie i ujędrnianie skóry poprzez stosowanie kosmetyków pielęgnacyjnych, takich jak np. żel Flaw-Less marki Fit Skincare for Men. Jego opatentowana formuła, dzięki zawartości wyjątkowych substancji czynnych, redukuje blizny, rozstępy i niedoskonałości skóry. Znacznie poprawia również elastyczność skóry - wcierając żel w miejsca najbardziej narażone na powstawanie rozstępów wykonujemy masaż, dzięki czemu poprawiamy jej ukrwienie. Kosmetyk ten powinien być stosowany zaraz po kąpieli na suchą skórę, aby odpowiednio ją nawilżyć i wygładzić. Dla najlepszych efektów warto stosować go dwa razy dziennie. Rozpraw się skutecznie z niedoskonałością skóry!
Dystrybucją kosmetyków na polskim rynku zajmuje się firma To Be Fit Sp. z o.o. Obecnie kosmetyki dostępne są w internetowym sklepie pod adresem: http://to-be-fit.pl/sklep  oraz w Klubie Fitness SOHO Body Spirit w Brwinowie. Sieć dystrybucji będzie sukcesywnie rozszerzana.


2015-03-13

Nie przymykaj oka na gradówkę

Gradówka to mały guzek na oku często mylony z jęczmieniem. Może wystąpić na górnej lub dolnej powiece oka. I choć nie jest on bolesny, to wymaga leczenia, a niekiedy nawet zabiegu usunięcia, bo - w przeciwieństwie do jęczmienia - sam nie zniknie. Jak sobie radzić, gdy pojawi się gradówka?

Przyczyn pojawiania się gradówki jest wiele. - Narażone są na nią osoby, które noszą szkła kontaktowe oraz cukrzycy, przypadłość tę może wywołać niedoleczony jęczmień z tendencją do częstych nawrotów, a także zakażenie spowodowane bakteriami gronkowca - mówi lek. med. Maja Wilk z poznańskiego szpitala Med Polonia. Problemy dermatologiczne również mają wpływ na wystąpienie tej dolegliwości. Szczególnym ryzykiem objęte są osoby z trądzikiem różowatym oraz te, które cierpią na łojotokowe zapalenie skóry. Wreszcie do powstania gradówki przyczynić się może stres i przemęczenie.

Gradówka to czy jęczmień?
Pojawienie się gradówki bardzo często mylone jest z jęczmieniem, zwłaszcza u tych osób, które wcześniej nie miały do czynienia z tego typu chorobami. Pierwszym charakterystycznym objawem, który pozwoli odróżnić gradówkę od jęczmienia jest ból. Ta pierwsza jest bezbolesna, zaś obrzęk z powodu jęczmienia bywa znacznie bardziej uciążliwy. Ponadto gradówka to guzek, który ma wyraźnie zaznaczone granice wokół powieki. Jęczmień natomiast to obrzęk i opuchlizna brzegu całej powieki, która towarzyszy choremu przez 7-14 dni, a następnie znika samoistnie. Gradówka również może zniknąć samoistnie, jednakże dzieje się tak niezwykle rzadko. W sytuacji, gdy dokucza gradówka, warto udać się do okulisty.

Dość popularnym domowym sposobem leczenia dolegliwości oka jest pocieranie bolącego miejsca złotą biżuterią, jednak nie ma danych naukowych potwierdzających skuteczność tej metody. Co więcej, można sobie w ten sposób zaszkodzić - pierścionek czy obrączka mogą nie być zdezynfekowane, co w konsekwencji doprowadzi do pogorszenia stanu zapalnego. Pomocne natomiast mogą okazać się ciepłe okłady z naparu z zielonej herbaty. Należy jednak pamiętać, że mają one właściwości wyłącznie łagodzące.

Jak wyleczyć gradówkę?
Gradówka nie poddaje się łatwo leczeniu farmakologicznemu, a zgromadzony w guzku łój - nie mając ujścia - stanowi doskonałą pożywkę dla bakterii, dlatego niezbędny może okazać się zabieg okulistyczny. - Przeprowadzany on jest w znieczuleniu miejscowym i polega na nacięciu chorego miejsca od strony rogówki oraz usunięciu zablokowanego łoju. Po odpowiednim opatrzeniu oka lekarz zaleca pacjentowi antybiotykoterapię - mówi Maja Wilk z poznańskiego szpitala Med Polonia.

Niestety gradówka - podobnie zresztą jak jęczmień - ma tendencję do nawracania. By temu zapobiec, należy dbać o higienę oczu, przemywać je często wacikiem zwilżonym w ciepłej wodzie, wykonywać masaże oka, które nie dopuszczają do odkładania się zalegającej wydzieliny. Gdy jednak mimo to schorzenia powracają regularnie, warto poddać się dodatkowym badaniom, które wykluczą rozwój nowotworu, np. raka gruczołu łojowego lub choroby skórnej.


2015-03-13

Egzotyczna medycyna - czego możemy się nauczyć od Marokańczyków?

Typowy marokański suk - gwarne targowisko, na którym przekrzykujący się sprzedawcy zachęcają do zakupów przechadzających się turystów. A kupić można tam niemal wszystko. Na półkach jednego ze straganów w bocznej uliczce, tuż obok słoików z maściami, buteleczek z olejkami i wiązanek aromatycznych ziół, suszą się skóry jaszczurek i zwisają skorupy żółwi. Czy to kolejny sklep z pamiątkami? Nie, to... apteka. Wśród wielu nietypowych rzeczy można w niej znaleźć kilka prawdziwych skarbów, na przykład proszek z nopalu, olej z czarnuszki i spożywczy olej arganowy. Te naturalne specyfiki, które pomogą zadbać o zdrowie, są dziś dostępne także w Polsce.

Olej arganowy spożywczy

Nie od dziś wiadomo, że Marokańczycy mają wiele sposobów na to, by za pomocą tego co daje im natura zadbać nie tylko o urodę, ale i o zdrowie. Tradycyjne berberyjskie apteki oferują specyfiki na niemal wszystkie schorzenia świata. Te na nieszczęśliwą miłość lepiej traktować z przymrużeniem oka, ale warto przyjrzeć się bliżej na przykład naturalnym produktom wzmacniającym odporność czy wspomagającym profilaktykę. Dla których zrobić miejsce w naszej domowej apteczce?

Proszek z nopalu
Olej z czarnuszki

Moc zaklęta w kaktusie
Tajemniczo brzmiący nopal to gatunek pustynnego kaktusa, należący do rodziny opuncji. Ta znana od wieków roślina cieszy się dużą popularnością nie tylko w Afryce. Czemu ją zawdzięcza? - Sprzedawany w formie proszku nopal stanowi doskonałe uzupełnienie diety odchudzającej - dzięki niemu łatwiej będzie nam zrzucić zbędne kilogramy. Jest on cennym źródłem błonnika pokarmowego, który nie zwiększając wartości energetycznej posiłku wywołuje uczucie sytości i zmniejsza apetyt. Jego zaletą jest też to, że wspomaga metabolizm tłuszczów i ogranicza ich wchłanianie - mówi Ewa Mazurkiewicz, farmaceuta ze sklepu internetowego MarokoSklep.com. Ten specyfik od wieków spożywają mieszkańcy okolic Meksyku, gdzie do dziś odnotowuje się bardzo niską liczbę zachorowań na cukrzycę. Dlatego proszek z nopalu jest zalecany diabetykom i osobom zmagającym się ze zbyt wysokim poziomem glukozy i cholesterolu we krwi. Produkt ten nie tylko pomaga utrzymać je w ryzach, ale też oczyszcza organizm z toksyn, szkodliwych produktów fermentacji, złogów jelitowych i karcynogenów, zapobiegając ich przenikaniu do krwiobiegu. Dzięki naturalnym związkom bioaktywnym wspomaga także naszą odporność. - Panie zmagające się ze "skórką pomarańczową" ucieszy natomiast to, że zwiększa on również pochłanianie wody z komórek, dzięki czemu obkurcza cellulit i sprawia, że jest on mniej widoczny - dodaje Ewa Mazurkiewicz z MarokoSklep.com.

Płynne złoto faraonów
"Czarnuszka leczy wszystko oprócz śmierci" - do dziś powtarzają Arabowie. Nic więc dziwnego, że tłoczony na zimno z nasion roślin rosnących w Maroku olej jest nazywany płynnym złotem faraonów. Ma on nie tylko właściwości pielęgnacyjne, ale też prozdrowotne. - Olej ten w 85% zawiera niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe omega-3, omega-6 oraz omega-9, w tym rzadko występujący w przyrodzie kwas eikozadienowy o właściwościach przeciwzapalnych - tłumaczy Ewa Mazurkiewicz. - Jest polecany w szczególności w sezonie przeziębień, ponieważ dzięki zawartości naturalnych antyoksydantów pomaga wzmocnić odporność, a także łagodzić infekcje górnych dróg oddechowych. Olej z nasion czarnuszki pomaga również w utrzymaniu prawidłowego poziomu cholesterolu i cukru we krwi, a zawarte w nim naturalne związki czynne wspierają prawidłową pracę przewodu pokarmowego. Produkt ten wspomaga też oczyszczanie dróg moczowych z toksyn i złogów. Ten specyfik sprawdza się także u osób, które zmagają się z trądzikiem, wypadaniem włosów i opryszczką.

Spożywczy olej arganowy
Wiele słyszymy o pielęgnacyjnych właściwościach kosmetycznego oleju arganowego. Warto jednak wiedzieć, że ten specyfik występuje również pod postacią spożywczą. - Powstaje on z nasion drzew arganowych, które rosną wyłącznie na terenie południowo-zachodniej części Maroka. Ten rejon został w 1998 r. wpisany na listę rezerwatów biosferycznych UNESCO - mówi Ewa Mazurkiewicz z MarokoSklep.com. Spożywczy olej arganowy składa się w 80% z nienasyconych kwasów tłuszczowych - oleinowego i linolowego, posiada też dwa razy więcej witaminy E niż oliwa z oliwek. Ma silne działanie przeciwzapalne, podnosi odporność organizmu i pomaga utrzymać prawidłowy poziom cholesterolu. Dzięki swoim właściwościom antyoksydacyjnym zmniejsza także ryzyko rozwoju chorób cywilizacyjnych, korzystnie wpływa na pracę serca i układu krążenia, funkcjonowanie komórek wątroby, nerek oraz układu nerwowego. Zawarte w nim sterole roślinne działają ochronnie i regenerują komórki naszych organizmów. Jego zaletą są ponadto walory smakowe doceniane przez szefów kuchni najlepszych restauracji.

Niezależnie od tego, czy kupujemy egzotyczny kosmetyk czy inny preparat, pamiętajmy by zawsze dokładnie przeanalizować jego skład i sprawdzić czy posiada wymagane certyfikaty. Zwróćmy również uwagę na faktyczny kraj pochodzenia produktu - jeśli wiemy, że jest on wytwarzany w konkretnym miejscu na świecie, powinien właśnie tam zostać zapakowany i bezpośrednio stamtąd przywieziony. Dzięki temu będziemy pewni, że wybrany specyfik jest oryginalny i ma wszystkie cenne właściwości.

MarokoSklep.com


2015-03-13

Błonnik - hit czy kit?

O tym, że błonnik pozytywnie wpływa na nasz organizm, wiele się mówi i pisze. Najczęściej słyszymy, że sprzyja lepszemu trawieniu, przedłuża uczucie sytości i pomaga w odchudzaniu, a nawet przeciwdziała wielu chorobom. Choć nie zawiera żadnych substancji odżywczych, to nie powinno zabraknąć go w diecie. Sprawdzamy, ile powinniśmy go więc jeść i czy można go "przedawkować".

Niestety w sklepach i na naszych talerzach króluje żywność wysoko przetworzona, pełna konserwantów i sztucznych polepszaczy smaku. To prowadzi nie tylko do problemów z utrzymaniem prawidłowej wagi, ale też innych dolegliwości, np. tych związanych z układem trawiennym. Lekarstwem może być zmiana diety na taką, która dostarczy nam odpowiednią ilość błonnika.

Włókno o dwóch twarzach
Jeszcze do niedawna wiele osób uważało go za niepotrzebny składnik żywności. Chociaż rzeczywiście nie ma on wartości odżywczych, nie dostarcza witamin ani nie jest przyswajany przez organizm, to bardzo go potrzebujemy. Warto wiedzieć, że błonnik występuje w dwóch różnych postaciach - nierozpuszczalnej i rozpuszczalnej w wodzie. Pierwsza forma to włókna roślinne, które nie są wchłaniane ani trawione przez nasz organizm. Wędrują one w niemal niezmienionej formie przez układ pokarmowy, usprawniając i przyśpieszając w ten sposób pracę jelit i oczyszczając je z niestrawionych resztek pokarmowych, ubocznych produktów przemiany materii, a także szkodliwych substancji, takich jak konserwanty czy metale ciężkie. Dzięki temu możemy uniknąć wielu nieprzyjemnych dolegliwości żołądkowych. Z kolei błonnik rozpuszczalny po wymieszaniu z wodą zmienia się w substancję przypominającą żelową galaretkę - dzięki temu dłużej czujemy się syci i mniej podjadamy między posiłkami. Według ekspertów ten jego rodzaj obniża również poziom "złego" cholesterolu, reguluje wchłanianie glukozy, pomaga utrzymać stabilny poziom cukru we krwi i obniża apetyt na słodycze, a także chroni przewód pokarmowy przed podrażnieniami i ma właściwości prebiotyczne.

Gdzie szukać błonnika?
Według Światowej Organizacji Zdrowia, dorosły człowiek dziennie powinien spożywać od około 20 do 40 g błonnika. Statystyczny Polak zjada go jednak tylko około 15 g. Jakich pokarmów powinno być zatem w naszym codziennym jadłospisie więcej, by zminimalizować ewentualnie niedobory? Na stałe powinny zagościć w nim przede wszystkim suszone i świeże owoce ze skórką, surowe i krótko gotowane warzywa, mąka z pełnego przemiału, brązowy ryż i kasze. Nieprawdą jest też informacja, że chcąc jeść zdrowo powinniśmy unikać pieczywa. Zarówno to tradycyjne, jak i chrupkie może być bowiem doskonałym źródłem błonnika. Wystarczy, że wybierzemy z głową i zdecydujemy się na przykład na to produkowane z 100% pełnych ziaren marki Tovago, które - w zależności od wybranego rodzaju - ma od 3,8 do nawet 13,4 g błonnika w 100 g. Warto więc przed kupnem żywności sprawdzić informację na opakowaniu i porównać czy i ile błonnika zawiera, ponieważ często to co wydaje nam się zdrowe, niekoniecznie musi zawierać go wiele w swoim składzie.

Co za dużo, to niezdrowo
Błonnik ma wiele zalet, a w dodatku jest pozbawiony kalorii, ale to nie oznacza, że możemy go jeść bez ograniczeń. Trzeba pamiętać o tym, że spożywanie zbyt dużej ilości tego składnika może obniżać przyswajanie niektórych leków i zaburzyć wchłanianie witamin (m.in. A, D, E i tych z grupy B), żelaza, magnezu, cynku i wapnia. Pamiętajmy również o tym, by jego spożycie zwiększać stopniowo - w przeciwnym razie możemy nabawić się wzdęć, bólu brzucha lub biegunki. Na potrawy z dużą zawartością błonnika powinny też w szczególności uważać osoby, które zmagają się z nadwrażliwością układu pokarmowego czy wrzodami bądź problemami z drogami żółciowymi.


2015-02-02

By odjąć cerze lat

Z wiekiem nasza skóra staje się sucha i traci swoją elastyczność, coraz częściej możemy też dostrzec na niej liczne zmarszczki i plamy barwnikowe. Najczęściej pierwsze oznaki starzenia skóry zauważyć można na naszej twarzy, szyi i dekolcie. Jednak dzięki odpowiednio dobranej codziennej pielęgnacji, diecie oraz specjalistycznym zabiegom kosmetycznym jesteśmy w stanie opóźnić procesy starzenia oraz przywrócić skórze blask.

Według specjalistów pomiędzy 25 a 30 rokiem życia u większości ludzi procesy dojrzewania kolagenu zaczynają zwalniać. Nasza skóra traci swą elastyczność, a my możemy zaobserwować na niej pierwsze oznaki upływającego czasu. Opadający kontur twarzy, zwiotczała skóra i zmarszczki - to te mankamenty urody, które Polki poprawiają najchętniej. Z pomocą nadciąga nowoczesna kosmetologia, która dostarcza nam coraz więcej innowacyjnych rozwiązań odejmujących lat.

W czym tkwi problem
Skóra właściwa zbudowana jest z tkanki łącznej, w której skład wchodzą głównie włókna kolagenowe, retikulinowe oraz włókna sprężyste. Z wiekiem niestety zmniejsza się biologiczna aktywność komórek organizmu i spowalnianiu ulegają procesy ich regeneracji. - Najczęściej pacjentki skarżą się na to, że ich skóra straciła swoją sprężystość i rozciągliwość, stała się sucha i mało odżywiona - mówi Agnieszka Kowalczyk, kosmetolog w Klinice Urody Mona Lisa. - Dzieje się tak, ponieważ około trzydziestego roku życia włókna elastyny i kolagenu ulegają osłabieniu, a co za tym idzie zanikają gruczoły łojowe i potowe. Skóra staje się sucha, zwiotczała i pojawiają się widoczne zmarszczki - dodaje.
Na procesy starzenia wpływa wiele czynników. Kluczową rolę odgrywają oczywiście uwarunkowania genetyczne, jednak nie jest to jedyna przyczyna. Szkodliwe promieniowanie UV, zanieczyszczenia środowiska, niezdrowy tryb życia, praca przy komputerze, palenie papierosów, alkohol lub nieprawidłowa pielęgnacja naszej skóry działają na nasza niekorzyść. Dodatkowo w grę wchodzą także czynniki wewnętrzne takie, jak zaburzenia gospodarki hormonalnej, nieprawidłowa dieta oraz niedobór witamin. Pod wpływem tych niekorzystnych czynników w naszej skórze powstają wolne rodniki, powodujące destrukcję lipidów. - Obecność lipidów jest dla nas bardzo istotna, gdyż tworzą one w naskórku ochronę przed różnego rodzaju szkodliwymi czynnikami z zewnątrz. Brak lipidów niestety zdecydowanie przyspiesza starzenie się skóry - mówi Agnieszka Kowalczyk.

Przez żołądek do młodszej cery
Dla utrzymania skóry w dobrej kondycji,  po pierwsze warto zwrócić uwagę na to, co znajduje się na naszym talerzu. Witaminy i składniki mineralne mają nie tylko znaczenie odżywcze dla skóry, ale również pomagają zatrzymać czas. W diecie służącej naszej urodzie nie powinno zabraknąć produktów zbożowych, - bogatych w cynk, siarkę i krzem - takich jak płatki owsiane, różnego rodzaju kasze czy otręby. Dobrze jest także spożywać dużą ilość surowych owoców i warzyw, które są źródłem niezbędnych witamin. Cennymi warzywami są przede wszystkim brokuły - będące źródłem witaminy C, beta-karotenu i błonnika - a także pomidory bogate w likopen, czyli jeden z najsilniejszych przeciwutleniaczy. - W trosce o nasza skórę, musimy pamiętać o najtańszym i najważniejszym kosmetyku, jakim jest woda. Jej działanie spowoduje, że cera będzie odpowiednio nawilżona, świeża i pełna blasku - mówi Agnieszka Kowalczyk, kosmetolog w Klinice Urody Mona Lisa.  

Nowoczesne metody zatrzymujące czas
Poprzez zdrową dietę, a także za pomocą codziennej kosmetyki i klasycznych zabiegów nie jesteśmy w stanie dostarczyć skórze odpowiednich składników odżywczych. Dlatego, aby wesprzeć efekty diety i zdrowego trybu życia warto skorzystać z profesjonalnej pomocy i nowoczesnych rozwiązań proponowanych przez naukowców i kosmetologów. - Najnowocześniejszą, nieinwazyjną metodą odmładzania skóry jest mezoterapia bezigłowa. W swoim działaniu wykorzystuje ona zjawisko elektroporacji i polega na użyciu specjalnej fali elektromagnetycznej występującej w postaci impulsów - mówi Agnieszka Kowalczyk. - Fala dociera w głąb naszej skóry, a poprzez błonę komórkową przenika do wnętrza komórek, dzięki temu terapia jest bardzo efektywna - dodaje.Równocześnie w trakcie zabiegu wykonywana jest elektrostymulacja mięśni twarzy, skutkująca natychmiastowy efekt liftingu. - Mezoterapia bezigłowa pozwala odmłodzić cerę, zrewitalizować ją, dodać jej energii oraz niezbędnego nawilżenia. Dodatkowo pomaga ona rozjaśnić plamy, spłycić zmarszczki, a także dokonać liftingu twarzy - wyjaśnia Agnieszka Kowalczyk, kosmetolog w Klinice Urody Mona Lisa. - Podczas zabiegu wykorzystywane są wysokoskoncentrowane serum, wolne od parabenów, PEG, alkoholów i olejów mineralnych, w tej chwili do wyboru mamy ich aż rodzajów - dodaje.
Co istotnezabieg ten jest właściwie bezbolesny, uczucie przypomina lekkie mrowienie. - Dzięki możliwości regulowanie impulsów elektrycznych, możemy zmieniać ich częstotliwość i dostosowywać terapię do progu odczuwania klientki - zapewnia Agnieszka Kowalczyk, kosmetolog. Ta nowoczesna metoda sprawia, że tkanka zostaje odżywiona, wydrenowana z toksyn, dotleniona oraz pobudzona do wytwarzania kolagenu i elastyny. Dla uzyskania najlepszych efektów zaleca się wykonanie około 4 zabiegów w odstępie od 5 do 10 dni.


2015-02-02

Urodowe tricki przed wielkim wyjściem

Khol naturalny
Serum z ekstraktem z opuncji figowej
Olej arganowy kosmetyczny

Najbardziej wyjątkowa noc w roku - Sylwester - jest już tylko wspomnieniem, ale to wcale nie musi oznaczać końca dobrej zabawy i świętowania. Przecież mamy karnawał! Nawet jeśli nie wybieramy się w tym czasie na wielki bal, to i na imprezie firmowej czy domówce u znajomych każda z nas chce wyglądać wyjątkowo. Podpowiadamy więc, o co zadbać przed imprezą, by na niej zabłysnąć.

Jak do każdego przedsięwzięcia, tak i do karnawałowej zabawy trzeba podejść strategicznie i przygotować plan działania, bo zrobiony na ostatnią chwilę makijaż jedynie zatuszuje nasze podkrążone oczy czy popękane naczynka. Jeśli natomiast chcemy nie tylko wyglądać, ale przede wszystkim czuć się piękne, warto wcześniej zatroszczyć się o urodę.

Maska do włosów na oleju arganowym
Czarne mydło naturalne
Krem szafranowy do rąk

Kilka tygodni przed...
Właściwe nawilżenie - to podstawa. Podkreślają to także wizażyści gwiazd, którzy jak mantrę powtarzają porady o wklepywaniu w skórę balsamów i kremów nawilżających przed wielkim wyjściem. Aby efekty były satysfakcjonujące, warto zacząć minimum dwa tygodnie przed planowaną imprezą (a najlepiej robić to codziennie). Podstawą będzie odpowiednio dobrany produkt - szybko się wchłaniający, naturalny i możliwie uniwersalny. Jednym z takich "cudów" jest olej arganowy, zwany nie bez powodu "eliksirem młodości". - Dzięki wysokiej zawartości tokoferolu, czyli witaminy E, działa on przeciwstarzeniowo, pomaga zredukować powstałe już zmarszczki, odbudowuje warstwę hydrolipidową skóry, a tym samym ułatwia zachowanie młodzieńczego i zdrowego wyglądu - mówi Ewa Mazurkiewicz, ekspert ds. kosmetyków z MarokoSklep.com. Regularnie stosowany redukuje też cellulit i rozstępy.

Kilka tygodni przed imprezą zatroszczmy się także o kondycję włosów. Do ich pielęgnacji również możemy wykorzystać olej arganowy, który nawilży suche i łamliwe końcówki, odżywi skórę głowy, a dodatkowo wzmocni też kruche i rozdwajające się paznokcie. Pamiętajmy jednak, że nawet jeśli te ostatnie będą wypielęgnowane, efekt może zepsuć niezadbana skóra dłoni. Już zawczasu regularnie nakładajmy więc na nie odżywczy krem. - Zwróćmy uwagę na to, by ten kosmetyk zawierał cenne naturalne składniki takie jak olej ze słodkich migdałów, masło shea, ekstrakt z szafranu i aloesu. Dzięki temu nie tylko zregeneruje on skórę dłoni, ale również zabezpieczy ją przed niekorzystnym wpływem czynników zewnętrznych - dodaje Ewa Mazurkiewicz z MarokoSklep.com.

Kiedy zostało parę dni...
O jędrność i sprężystość skóry najlepiej dbać regularnie, ale zwróćmy na to szczególną uwagę przed wielkim wyjściem. Delikatny peeling warto zrobić z co najmniej kilkudniowym wyprzedzeniem, bo jeśli wykonamy go w dniu imprezy, nasza skóra nie będzie miała dość czasu, by się po nim zregenerować. By zminimalizować ryzyko podrażnień, warto sięgnąć po naturalne metody. - W zaciszu własnej łazienki możemy przeprowadzić na przykład oczyszczająco-relaksujący rytuał hammam. Podczas niego na skórę nakłada się między innymi czarne mydło i masuje ciało rękawicą Kessa. Ten marokański zabieg nie tylko oczyszcza skórę - działa też antycellulitowo i ujędrniająco, a w dodatku jest odpowiedni nawet dla cery naczynkowej i alergicznej - mówi Ewa Mazurkiewicz z MarokoSklep.com.

Kilka dni przed imprezą warto również dodatkowo zatroszczyć się o włosy. Maska (na przykład ze wspomnianym już wcześniej olejem arganowym) sprawdzi się idealnie jako ratunek dla niezdyscyplinowanych, trudnych do poskromienia kosmyków. Odżywi je i wygładzi, zapobiegnie puszeniu się fryzury, ale jej nie obciąży. Dobrze, by taki kosmetyk miał w składzie także masło karite i witaminy, które nadadzą włosom zdrowy blask.

Już tylko godziny...
Tuż przed wyjściem przyłóżmy największą wagę do twarzy - to ona zdradza bowiem najwięcej. Zanim jednak zajmiemy się makijażem i tuszowaniem ewentualnych niedoskonałości, zadbajmy o newralgiczne miejsca, jakimi są okolice oczu, często zaczerwienione i podkrążone. - Cienie pod oczami, z którymi zmaga się co druga kobieta po dwudziestym roku życia, rozjaśni na przykład intensywnie działające serum z ekstraktem z opuncji figowej. Ten składnik ze względu na swoje silne właściwości ujędrniające jest nazywany "naturalnym botoksem", dzięki czemu zawierające go kosmetyki znakomicie ujędrniają i rewitalizują cerę, poprawiają jej elastyczność i koloryt. Warto nakładać je nie tylko na twarz, ale i szyję - radzi Ewa Mazurkiewicz z MarokoSklep.com.

Po zadbaniu o odpowiednią pielęgnację czas na kropkę nad i, czyli make-up. Tutaj możemy puścić wodze fantazji i zaszaleć! Jednym z karnawałowych hitów tego sezonu ma szansę stać się khol. Ten naturalny eyeliner był znany już w Starożytności. Od lat jest popularny w Indiach, na Bliskim Wschodzie i w Afryce, a coraz częściej sięgają po niego także Europejki. Khol nie tylko nadaje oczom intensywnie czarną i trwałą oprawę, ale dodatkowo przynosi ulgę, gdy są zmęczone, podrażnione i zaczerwienione. Teraz jeszcze tylko szczypta dobrego humoru i możemy zaczynać zabawę!


2015-02-02

Ryba nie zawsze na zdrowie?

Polacy jedzą za dużo wysokoprzetworzonych produktów rybnych - alarmują eksperci. Dlaczego tak je lubimy? Mają stosunkowo niską cenę, a w dodatku w reklamach są przedstawiane jako nie tylko smaczne, ale i zdrowie. Tymczasem wiele z nich to tak naprawdę artykuły "rybopochodne" albo "rybopodobne" o bardzo niskiej jakości i prawie bez wartości odżywczych. Dlatego postanowiliśmy sprawdzić, ile jest tak naprawdę "ryby w rybie" i jakie produkty wybierać, aby być pewnym, że jemy mądrze i zdrowo.

Nie od dziś wiadomo, że jedzenie ryb i owoców morza ma wiele zalet. Dlatego też specjaliści zalecają spożywanie ich przynajmniej dwa-trzy razy w tygodniu. Te wodne stworzenia są nie tylko doskonałym źródłem chudego białka i kwasów tłuszczowych omega-3 (z tego powodu polecane są kobietom w ciąży), ale również pierwiastków mineralnych (sodu, wapnia, potasu, fosforu i magnezu), a także witamin A i D oraz tych z grupy B. Pomagają ograniczać stany zapalne i ryzyko wystąpienia chorób układu sercowo-naczyniowego. Niektóre ryby i przetwory rybne mogą jednak przynieść więcej szkody niż pożytku...

Ile ryby w rybie?
Na wszystkie możliwe sposoby próbujesz namówić małego niejadka do skosztowania ryby? A może to siebie nie możesz przekonać do jej zjedzenia bez względu na to, czy jest w całości bądź pod postacią na przykład filetu? W efekcie na talerzu lądują złociste rybne paluszki. Ale ile mają one tak naprawdę z rybą wspólnego? W sklepach możemy kupić dwa główne rodzaje paluszków rybnych. Najlepsze (i nie najtańsze) są te cięte z bloków rybnych. Najpopularniejsze - z ryby mielonej, wymieszanej z dodatkami (różne gatunki ryb, ości, skóra), bułką tartą i wzmacniaczami smaku. -Paluszki rybne powinny zawierać minimum 60% ryby, jednak praktyka pokazuje, że najczęściej jest jej znacznie mniej, czasem tylko 36%. Reszta to chłonąca tłuszcz panierka, czyli zwykle skrobia kukurydziana ze spulchniaczami, konserwanty, barwniki i woda - ulubiony składnik oszczędnych producentów - wymienia Tomasz Woszczyk ze sklepu internetowego Dobreryby.pl. Warto podkreślić, że paluszki są produktem głęboko mrożonym, posiadają więc znacznie mniej wartości odżywczych niż świeża ryba. Jeśli więc nasza pociecha na widok pstrąga, jesiotra czy leszcza zaczyna grymasić, nie zastępujmy go od razu paluszkami - może warto najpierw spróbować podawać go nieco inaczej. Własnoręczne przygotowanie na przykład rybnych kotlecików zajmie tylko kilka minut więcej niż odgrzanie gotowego produktu z kartonika. Tak niewiele, a zmienia tak wiele!
Podobnie sytuacja wygląda w przypadku krabowych paluszków surimi - w większość z nich kraba można by szukać ze świecą w ręku. Jeśli wczytamy się uważnie w skład, zobaczymy, że zarówno w nazwie produktu ("Paluszki o SMAKU kraba"), jak i w składzie mięsa krabowego de facto nie ma! Na liście składników znajdziemy za to miazgę rybną i liczne spulchniacze, aromaty, nawilżacze i konserwanty. Paluszki te można więc z powodzeniem przyrównać do tanich parówek - jeśli je lubisz, jedzone od czasu do czasu ci nie zaszkodzą, ale nie są one korzystne dla twojego zdrowia.

Gotuj z głową
Co zatem zrobić, by w pełni cieszyć się zarówno smakiem, jak i wartościami odżywczymi, które oferuje nam rybie mięso? Przede wszystkim nie kupować wyrobów "rybopodobnych". Warto też kierować się kilkoma złotymi zasadami, których przestrzeganie nie powinno sprawić nikomu większych kłopotów. - Pamiętajmy przede wszystkim, że im szybciej od chwili złowienia ryba zostanie przyrządzona, tym lepiej. Dobrze, by nie była w międzyczasie mrożona - podkreśla Tomasz Woszczyk z Dobreryby.pl. - Po drugie - smażenie nie jest najzdrowszą metodą kulinarnej obróbki, gdyż niszczy ono kwasy tłuszczowe omega-3. Najzdrowiej jest gotować rybę na parze lub w wodzie albo piec w temperaturze 180°C przez 6-7 minut w wypadku ryb chudych bądź przez 10-12 minut w wypadku tych tłustych. Całą dużą rybę można również pozostawić na 18-22 minuty w wyłączonym piekarniku, który rozgrzaliśmy uprzednio do 250°C. Ze zdrowotnego punktu widzenia polecam także duszenie oraz grillowanie - dodaje. Mogłoby się wydawać, że mieszkając w regionach odległych od zbiorników wodnych praktycznie nie mamy szans kupić i przyrządzić prawdziwie świeżej ryby. Na pomoc przychodzi nam technologia i internet. Od niedawna bowiem można nawet do najdalszych zakątków Polski zamówić świeżą rybę łowioną w Borach Tucholskich z dostawą prosto do domu. Jest ona dostarczana niemrożona, w specjalnym opakowaniu, w dodatku w czasie nie dłuższym niż 24 godziny od odłowu. Warto spróbować, jak takie rozwiązanie sprawdzi się w naszej kuchni.

Jak pokazują powyższe przykłady, nie zawsze ryba bądź produkt, który ją zawiera, jest w 100% zdrowy i korzystnie wpływa na nasz organizm. Zanim więc po któryś z nich sięgniemy, warto dwa razy zastanowić się, czy aby na pewno ta forma będzie dla nas odpowiednia. Pamiętajmy też, że nic nie zastąpi w naszej kuchni świeżej ryby ze sprawdzonego źródła przyrządzonej w odpowiedni sposób. Bo dopiero posiłek z taką rybą w roli głównej to prawdziwa uczta.


2015-02-02

Klinika urody po męsku

Dzisiejszemu mężczyźnie nie wystarczy już tylko mydło, woda po goleniu i dezodorant. Panowie coraz chętniej sięgają po różnego rodzaju kosmetyki przeznaczone specjalnie dla nich. Korzystają też z usług kosmetyczki czy wizyt w gabinetach odnowy biologicznej. Dlaczego dbanie o urodę jest tak istotne i z jakich zabiegów najchętniej korzystają mężczyźni?

Dziś już nie tylko od kobiet wymaga się nienagannego wyglądu. Nie powinniśmy zapominać o tym, że około 75% wszystkich informacji ze świata zewnętrznego dociera do nas przez zmysł wzroku. Dlatego to jak wyglądamy ma duży wpływ na to, jak jesteśmy odbierani przez innych. Innym argumentem przemawiającym za tym, iż troska o urodę jest ważna jest jej wpływ nasze zdrowie i kondycję skóry.

Męska cera pod lupą
Podkradanie damskich kosmetyków nie jest już konieczne, ponieważ na rynku mamy ogromy wybór preparatów przeznaczonych wyłącznie dla panów. Dodatkowo nie możemy zapominać, iż nasze cery różnią się od siebie i wymagają nieco innego traktowania. - Podstawową różnicą w budowie naszej skóry jest liczba gruczołów łojowych. Panowie, ze względu na bardziej rozwinięty układ włosowy, posiadają ich zdecydowanie więcej - mówi Agnieszka Kowalczyk, kosmetolog w Klinice Urody Mona Lisa. - Dzięki temu ich skóra jest bardziej odporna na działanie czynników zewnętrznych, natomiast jest także skłonna do powstawania różnego rodzaju zaskórniaków - dodaje Agnieszka Kowalczyk. Idealnym zabiegiem, który zmniejszy stan zapalny skóry i zlikwiduje tzw. wągry są wszelkiego rodzaju zabiegi oczyszczające i złuszczające naskórek, jak peelingi chemiczne, mikrodermabrazja czy zabiegi z wykorzystaniem kwasów. - Peeling kawitacyjny polega na głębokim oczyszczeniu skóry za pomocą ultradźwięków, dzięki czemu jest to zabieg bezbolesny i bezpieczny. Skutecznie oczyszcza skórę, usuwając martwe komórki oraz wspomniane zaskórniaki - mówi Agnieszka Kowalczyk, kosmetolog w Klinice Urody Mona Lisa. - Peeling bardzo często polecamy panom, którzy zmagają się z takimi problemami jak rozszerzone pory, wągry czy trądzik, lub tym z tendencją do przetłuszczającej się skóry - dodaje.

Cera mężczyzn zawiera zdecydowanie większą ilość elastyny i kolagenu, przez co jest bardziej jędrna i elastyczna, dodatkowo jest ona grubsza od kobiecej. - Panowie, pomimo tego, że ich skóra bywa zwykle bardziej tłusta niż to jest w przypadku pań, skarżą się na liczne podrażnienia i przekrwienia - mówi Agnieszka Kowalczyk. - W tym przypadku proponujemy klientom kurację naczyniową przy użyciu nowoczesnego lasera diodowego Varilite Iridex, który posiada certyfikaty FDA i CE, jest bezpieczny, bezbolesny, skuteczny, a efekty jego działania widoczne są właściwie od zaraz - dodaje. Laser poprzez emisję wiązki energii przechodzącej przez warstwę tkanki skórnej, powoduje zaciśnięcie i zniszczenie naczynka krwionośnego, które następnie w trakcie normalnych procesów metabolicznych zostaje wchłonięte przez otaczające je tkanki. Zabieg ten pozwala nie tylko zlikwidować pajączki, ale również korzystnie wpływa na redukcję rumienia.

Przywileje nie tylko kobiece
Panowie bardzo chętnie dbają nie tylko o swoją cerę, ale także zwracają uwagę na to jak wygląda ich ciało. Choć wydaje się, że temat depilacji dotyczy tylko i wyłącznie kobiet, to okazuje się, że wśród mężczyzn nie brakuje chętnych na tego rodzaju zabiegi. - Depilacja laserowa pozwala skutecznie usunąć zbędne owłosienie, a dzięki diodowemu laserowi LightSheer jest ona bezpieczna i bezinwazyjna, czyli nie powoduje uszkodzeń skóry - wyjaśnia Agnieszka Kowalczyk, kosmetolog w Klinice Urody Mona Lisa. - Panowie najczęściej decydują się na depilację okolic brzucha, pach, torsu czy pleców - dodaje.

Jako uzupełnienie zbilansowanej diety i ćwiczeń mężczyźni korzystają też z zabiegów modelujących sylwetkę i redukujących tkankę tłuszczową. - Dzięki produktom oczyszczającym, peelingom, zabiegom redukujących tkankę tłuszczową możemy osiągnąć wymarzone efekty - mówi Agnieszka Kowalczyk. - Mężczyźni pracujący na co dzień nad swoją sylwetką na siłowni, chętnie korzystają też takich zabiegów jak Endermologie LPG, elektrostymulacja BOTT czy z coraz popularniejszej metody zamrażania komórek tłuszczowych, jaką jest krioipoliza - dodaje. Ta nowoczesna i nieinwazyjna metoda redukuje tkankę nawet o 45% Procedura modelowania sylwetki polega na długotrwałym schłodzeniu komórek tłuszczowych do temperatury - 8°C. Dzięki kontrolowanemu i selektywnemu mrożeniu komórek tłuszczowych, dochodzi do rozpadu lipidów, a następnie stopniowego transportu komórek do układu limfatycznego, czyli do naszej krwi. - Ostatecznie obumarłe komórki tłuszczowe są skutecznie wydalane z organizmu w procesach metabolicznych. W zależności od indywidualnego mechanizmu obronnego, wydalenie komórek trwa od 6 do 12 tygodni - mówi Agnieszka Kowalczyk.


2014-12-11

Egzotyka pod choinkę

Woda pomarańczowa
Serum Bio Active

Co najczęściej kupujemy na świąteczne prezenty? Kosmetyki! Potwierdzają to statystyki, z których wynika, że takie upominki wybiera nawet co druga osoba. Hitem od lat są perfumy, coraz większą popularnością cieszą się też produkty naturalne i egzotyczne. Ale czy oczyszczająca glinka będzie odpowiednia dla dwudziestoletniej córki, a mamie przyda się serum? Podpowiadamy, jakie kosmetyki warto podarować paniom w różnym wieku.

Każda z nich jest inna. Każda wyjątkowa. Każda też zmaga się z innymi problemami skóry. "Kobieta ma tyle lat, na ile zasługuje" - mawiała Coco Chanel. Z tego powodu cały czas powinna dbać o kondycję swojej cery i ciała. Dobrze dobrany świąteczny prezent może w tym pomóc.

Dla dwudziestolatki - glinka
Podstawowym problemem, z jakim na co dzień zmaga się prawie każda młoda dziewczyna, jest tłusta i problematyczna skóra, skłonna do trądziku. W takim przypadku w pielęgnacji najważniejsze jest oczyszczanie i matowanie. - Nie można też zapominać o tym, że młoda cera wymaga odżywiania. Dlatego najlepiej dobierać do niej produkty naturalne, jak glinka Rhassoul, która jest bogata w magnez, krzem, potas, wapń, żelazo, glin, miedź, lit, cynk, a dodatkowo posiada właściwości myjące i odtłuszczające - podkreśla Ewa Mazurkiewicz, ekspert ds. kosmetyków ze sklepu internetowego MarokoSklep.com. Glinka jest produktem uniwersalnym, bo można ją stosować także do dbania o całe ciało (ujędrnia i pomaga walczyć z początkami rozstępów i cellulitu), a nawet mycia włosów.

Woda z kwiatu pomarańczy - po trzydziestce
Wraz z wiekiem metabolizm komórkowy zaczyna zwalniać, a bariera ochronna skóry staje się coraz bardziej osłabiona, przez co traci ona swoją elastyczność i nawilżenie. Bardzo często pojawiają się na niej małe naczynka, a zmarszczki mimiczne są coraz widoczniejsze. - Dlatego kobietom po 30. urodzinach szczególnie zalecane są produkty mające działanie łagodzące i kojące, które uszczelniają naczynia krwionośne. Jednym z nich jest woda z kwiatu pomarańczy. Reguluje ona pracę gruczołów łojowych i oczyszcza. Sprawdza się jako naturalny tonik do cery tłustej i mieszanej, ale można ją też stosować jako dodatek do maseczek lub gotowych kosmetyków, takich jak żele, szampony i odżywki do włosów - mówi Ewa Mazurkiewicz z MarokoSklep.com.

Serum dla 40+
W końcu nastaje ten czas, kiedy (choć kobiety wciąż czują się młode) cera najbardziej je zdradza. Młodzieńczy stan ducha niestety nie idzie w parze ze zmianami zachodzącymi w skórze czterdziestolatek. Powstaje coraz mniej nowych komórek, te istniejące kurczą się, a górne warstwy skóry stają się coraz cieńsze. - To sprawia, że cera bywa sucha, szorstka i mniej elastyczna, a zmarszczki - zwłaszcza w okolicy oczu, nosa i ust - są bardziej widoczne. Właśnie o te strefy twarzy warto w szczególności zadbać z pomocą odpowiednich kosmetyków, na przykład bioaktywnego serum z odżywczymi i nawilżającymi olejami: arganowym, migdałowym, z awokado, czarnuszki, opuncji figowej i trawy cytrynowej. Taki produkt stosowany systematycznie znakomicie ujędrnia i rewitalizuje skórę, a także rozjaśnia cienie pod oczami - podkreśla Ewa Mazurkiewicz z MarokoSklep.com.

Po pięćdziesiątce - cenne oleje
Skóra dłoni to jeden ze strategicznych punktów w pielęgnacji - to właśnie po niej najbardziej widać wiek. Dlatego kobiecie po pięćdziesiątce warto podarować nawilżający krem do rąk, który dodatkowo zabezpieczy je przed niekorzystnym wpływem czynników zewnętrznych. - Naturalny krem do rąk z olejem arganowym i szafranem to prawdziwy kosmetyk do zadań specjalnych. Zawarte w nim cenne składniki odżywiają oraz regenerują skórę dłoni. Sam produkt dodatkowo dobrze się wchłania i pięknie pachnie. A co najważniejsze - przeznaczony jest do całorocznej pielęgnacji, dzięki czemu sprawdzi się nie tylko w okresie świątecznym - dodaje Ewa Mazurkiewicz z MarokoSklep.com

Glinka Rhassoul
Krem szafranowy do rąk

2014-12-11

Piękniejsza zimą

Choć przyjęło się, że wiosna jest porą roku, podczas której wyglądamy promiennie i świeżo, to okazuje się, że idealnym momentem, by zadbać o kondycje swojej skóry jest właśnie zima. Kuracje złuszczające, wybielające, regenerujące czy stymulujące - to na nie powinniśmy teraz zwrócić szczególną uwagę.

Istnieje wiele zabiegów kosmetycznych i metod, które czynią cuda zwłaszcza wtedy, gdy za oknem panują niskie temperatury. Zima to idealna pora, chociażby ze względu na mniejsze promieniowanie słoneczne czy brak upałów. Na początku tej mroźnej pory roku skóra jest odporniejsza na podrażnienia i regeneruje się zdecydowanie szybciej.

Po pierwsze złuszczanie
Podstawą pielęgnacji naszej skóry jest jej regularne złuszczanie. Zima to czas, w którym tego rodzaju zabiegi są jak najbardziej wskazane. Poprawiają one ogólny wygląd naszej skóry, ale także zwężają pory, likwidują przebarwienia czy spłycają zmarszczki i bruzdy. - Wszelkiego rodzaju peelingi polegają na głębokim oczyszczaniu i usunięciu rogowatej warstwy naskórka. Dzięki nim nasza skóra staje się gładka, rozjaśniona i jędrna - mówi Agnieszka Kowalczyk, kosmetolog w poznańskiej Klinice Urody Mona Lisa.  Wśród szerokiej oferty zabiegów należy wybrać takie, które będą odpowiednie dla naszego rodzaju cery.

Paniom o tłustej skórze twarzy zaleca się wykonanie peelingów chemicznych, czyli tych z wykorzystaniem kwasów owocowych, natomiast posiadaczki delikatniej cery powinny wybierać zabiegi mechaniczne. - Jednym z nich jest ASA Peel, w trakcie którego wykorzystując podciśnienie wyrzucane zostają kryształki tlenku glinu, które w delikatny sposób usuwają mikroskopijnej wielkości obumarłe komórki, dzięki czemu skóra odzyskuje świeży wygląd i jest aksamitnie gładka - mówi Agnieszka Kowalczyk.

Likwidując wakacyjne pamiątki

Kolejnym rodzajem zabiegów, które powinniśmy wykonywać zimą, są kuracje pomagające w walce z przebarwieniami. Niestety bardzo często - zwłaszcza po lecie - możemy dostrzec na naszej twarzy wiele plamek pigmentacyjnych, które powstają na skutek nadmiernego opalania czy problemów dotyczących gospodarki hormonalnej. Istnieje jednak wiele sposobów na to, by skutecznie je pokonać. - Cosmelan to nowoczesny i najskuteczniejszy zabieg usuwający plamki barwnikowe - mówi kosmetolog w Klinice Urody Mona Lisa. - Na początku zabiegu skóra pacjentki zostaje oczyszczona płynem odtłuszczającym tak, aby usunąć martwe komórki naskórka, a następnie nakładany zostaje preparat, który swą konsystencją przypomina maskę. Po nałożeniu pacjent odsyłany jest do domu i po około 5 godzinach, w zależności od zaleceń, samodzielnie zmywa wcześniej nałożony preparat - wyjaśnia Agnieszka Kowalczyk. Zabieg ten nie tylko usuwa przebarwienia, ale także reguluje stopień wydzielania łoju i zamyka pory.

O kilka wiosen mniej
Wiotka, szara, pozbawiona blasku cera oraz zmarszczki, to jesienny problemy większości z nas, dlatego szczególnie teraz zaleca się wykonywanie zabiegów o działaniu odmładzającym. - Aby uzyskać oczekiwany efekt warto poddać się intensywnej kuracji anti-aging, stymulującej odnowę tkankową - mówi Agnieszka Kowalczyk. - Jednym z tego rodzaju zabiegów jest Retix C, który likwiduje wszelkie niedoskonałości, reguluje proces rogowacenia naskórka, odbudowuje włókna kolagenu, stymuluje odnowę komórek skóry, a także poprawia jędrność skóry i doskonale ją rozświetla - dodaje.

Przyjęło się, że z intensywnych peelingów nie powinny korzystać osoby o wrażliwej cerze, jednak i dla nich stworzono wyjątkowe zabiegi odmładzające skórę. - Peeling Mandelac z zastosowaniem kwasu migdałowego stymuluje syntezę kolagenu i elastyny, aktywuje regeneracje komórkową, a co najważniejsze, nie wywołuje przebarwień pozapalnych, dlatego świetnie sprawdza się w przypadku osób z cerą skłonną do przebarwień - wyjaśnia Agnieszka Kowalczyk.


2014-12-11

Serce jak dzwon

Serce to najsilniejszy mięsień w naszym organizmie - mogłoby wypompować krew nawet na dziewięć metrów w górę! Taka ogromna moc jest niezbędna, by dostarczyć ją do każdego zakątka naszego ciała. Żeby jednak utrzymać serce w dobrej formie, trzeba o nie dbać i pamiętać o profilaktycznych badaniach.

W ciągu jednego dnia serce kurczy się średnio 100 tys. razy. To znaczy, że gdy dobijemy do siedemdziesiątki, na "liczniku" będzie miało ponad 2,5 miliarda uderzeń. Jak mu się za tę ciężką pracę odwdzięczamy? Nierzadko stresem, niezdrowym odżywianiem, paleniem papierosów. Efekt to coraz częściej występujące dolegliwości związanych z układem krążenia, takie jak miażdżyca, zawał mięśnia sercowego, choroba wieńcowa czy nadciśnienie tętnicze. Wielu z nich można by zapobiec lub wykrywając we wczesnym stadium skutecznie leczyć. By było to możliwe, musimy jednak pamiętać o pewnych zasadach.

Kilka przykazań dla zdrowego serca
- Wbrew pozorom przyczyn chorób serca najczęściej nie należy szukać w genach, bo tylko kilka procent z nich jest spowodowanych dziedzicznymi obciążeniami. Za większość zachorowań jesteśmy odpowiedzialni my sami i nasz styl życia - podkreśla dr n. med. Mieczysław Kopacz, kierownik Kliniki Chorób Wewnętrznych i Kardiologii Szpitala Medicover. Kondycji serca szkodzi nie tylko stres, ale także niewłaściwa dieta, z którą często wiąże się nieprawidłowa masa ciała. Szczególnie niebezpieczna jest otyłość brzuszna, przy której tłuszcz odkłada się w obrębie jamy brzusznej i klatki piersiowej. Jeśli więc chcemy zadbać o nasze serce, pamiętajmy o tym, by unikać tego, co mogłoby do otyłości doprowadzić, a więc zadbajmy przed wszystkich o to, by w naszym jadłospisie było jak najmniej nasyconych kwasów tłuszczowych oraz tłuszczów trans, których źródłem są między innymi fast foody i tłuste dania. Zrezygnujmy też z nadmiaru soli i nie nadużywajmy alkoholu. Nasza dieta powinna być natomiast bogata w produkty pełnoziarniste, warzywa, chude mięso i nabiał oraz zdrowe tłuszcze nienasycone, w szczególności te zawierające kwasy tłuszczowe omega-3 (znajdziemy je na przykład w rybach i oliwie z oliwek).

By uniknąć "oponki" na brzuchu, pamiętajmy również o aktywności fizycznej. - Regularny ruch pozwoli utrzymać wagę w ryzach i zredukować stres oraz obniżyć poziom cholesterolu czy glukozy we krwi. Usprawni także pracę serca i zadba o odpowiednią elastyczność naczyń krwionośnych, poprawi również przepływ krwi w naczyniach i obniży ciśnienie - wymienia dr n. med. Mieczysław Kopacz ze Szpitala Medicover.

Dla serca szczególnie niebezpieczne jest także palenie papierosów. - Substancje zawarte w wyrobach tytoniowych sprzyjają zwężeniu naczyń krwionośnych, można więc powiedzieć, że każdy wypalony papieros zwiększa ryzyko rozwoju miażdżycy, a stąd już prosta droga do zawału serca. Nikotyna podnosi również tętno i ciśnienie krwi, a tlenek węgla łącząc się z hemoglobiną upośledza transport tlenu do tkanek - mówi dr n. med. Mieczysław Kopacz. Szkodliwe dla zdrowia jest samo wdychanie dymu tytoniowego, dlatego także bierni palacze powinni mieć się na baczności.

Weź serce pod lupę
Chcąc uchronić się przed chorobami układu krążenia nie możemy zapominać również o profilaktycznych badaniach krwi, kontrolowaniu ciśnienia i poziomu cholesterolu. Co jakiś czas warto także poddać się kompleksowej diagnostyce. Dziś brak czasu nie jest już wymówką, bo można ją przeprowadzić w ramach tak zwanego screeningu serca w jednym miejscu i nawet w przeciągu kilku godzin, więc nie musimy się obawiać konieczności wyłączenia się na dłużej z życia rodzinnego czy zawodowego. - Na screening serca składa się szereg specjalistycznych badań laboratoryjnych, obrazowych i obciążeniowych. Dwie ostatnie grupy obejmują: elektrokardiogram, badanie echokardiograficzne, badanie radiologiczne klatki piersiowej, 24-godzinne rejestracje elektrokardiograficzne i ciśnienia, badanie wysiłkowe i - przy istniejących wskazaniach - badanie tomograficzne naczyń wieńcowych, czyli tak zwaną wirtualną nieinwazyjną koronografię - wymienia dr n. med. Mieczysław Kopacz ze Szpitala Medicover. Ich przeprowadzenie pozwala lekarzowi uzyskać szczegółowe informacje o układzie sercowo-naczyniowym pacjenta. - Możemy ocenić ewentualne nieprawidłowości w budowie, zaburzenia w pracy i wydolności serca. Monitorujemy również nieprawidłowe wartości ciśnienia - dodaje dr Kopacz. Specjalista uzbrojony w taką wiedzę może ocenić ewentualne zagrożenia, a w razie konieczności zdecydować o podjęciu kolejnych kroków.

Profilaktyka chorób serca nie jest zadaniem uciążliwym czy czasochłonnym, a może nas uchronić przed wieloma nieprzyjemnymi konsekwencjami. Dlatego warto pamiętać o zdrowym stylu życia i regularnych badaniach. W ten sposób możemy zapobiec chorobom lub wykryć je we wczesnym stadium i poddać się skutecznemu leczeniu.


2014-10-27

Strać kilogramy, a nie głowę

Figura daleka od ideału, a niepożądanych kilogramów coraz więcej? W takiej sytuacji wielu z nas widzi tylko jedno rozwiązanie - dieta-cud. Chcąc walczyć z nadwagą, decydujemy się na różne, nie zawsze bezpieczne dla zdrowia sposoby, o których nie śniło się nawet najbardziej doświadczonym lekarzom. Nie wiemy, jak odchudzać się z głową i zbyt rzadko radzimy się w tej kwestii specjalistów. A warto, bo mogą nam oni pomóc nie tylko ułożyć jadłospis, ale też zaproponować odpowiednie leczenie, gdy ważymy "dużo za dużo".

Jak wskazuje Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego, aż 63% mężczyzn i 46% kobiet w Polsce cierpi na nadwagę. Nic więc dziwnego, że lista popularnych diet-cud cały czas się wydłuża. Zanim jednak zastosujemy jeden z tych magicznie odchudzających jadłospisów, zadajmy sobie pytanie: "Czy warto?" i pamiętajmy, że jest wiele innych sposobów na to, by skutecznie walczyć ze zbędnymi kilogramami.

Rodzinna, cebulowa, a może z Wall Street
Wchodząc na losowo wybraną w Internecie stronę dotyczącą odchudzania, możemy naliczyć nawet ponad 80 propozycji przeróżnych diet. Jest w czym wybierać, bo znajdziemy tam np. dietę ryżową, turbo, koktajlową, witaminową, Wall Street, ziemniaczaną, zdrową wodną, cebulową, rodzinną, dla "gruszki", ostatniej szansy... Autorzy tych jadłospisów obiecują, że pozwolą nam one nie tylko schudnąć, ale też będą bezpieczne. Czy na pewno? Wiele osób nie zdaje sobie sprawy z tego, że jeśli stosujemy dietę bez nadzoru specjalisty, możemy stracić nie tylko zbędne kilogramy, ale i zdrowie. - Często wydaje nam się, że dieta odchudzająca to prosta sprawa i sami możemy ją zaplanować. Nic bardziej mylnego - ostrzega dr Monika Molenda-Dąbrowska, dietetyk ze szpitala Medicover. - Gdy decydujemy się odchudzać na własną rękę i stosujemy dietę, która nie jest dobrana do naszej przemiany materii czy stylu życia, jesteśmy narażeni między innymi na osłabienie organizmu, pogorszenie kondycji włosów i paznokci, niedobory witamin i cennych składników mineralnych oraz przede wszystkim spowolnienie metabolizmu. Zbyt drastyczna dieta może doprowadzić również do poważniejszych problemów, np. niedokrwistości, zaburzeń rytmu serca, zaparć, nadmiernego obciążenia wątroby i nerek. U kobiet często jest też przyczyną zaburzenia regularności cyklu miesięcznego - dodaje.

Efektu jo-jo nie da się lubić
Grożący uszczerbek na zdrowiu to główny, ale nie jedyny powód, dla którego należy poważnie zastanowić się, w jaki sposób będziemy się odchudzać. - Badania pokazują, że aż 98 na 100 osób, które próbują schudnąć na własną rękę za pomocą znalezionych w Internecie diet, ponownie przybiera na wadze i to z nawiązką - mówi dietetyk Monika Molenda-Dąbrowska ze szpitala Medicover. Dlaczego efekt jo-jo występuje tak często? Ponieważ podczas odchudzania nasz metabolizm zwalnia, gdyż nie musi już spalać tak wielu kalorii, jak kiedyś. Po zakończeniu kuracji odchudzającej niestety często dawne przyzwyczajenia biorą górę. Przestajemy jeść zdrowo, a co za tym idzie - kilogramów znowu przybywa. I tak w kółko, co wielu z nas demotywuje i zniechęca do podejmowania kolejnych prób schudnięcia. Z tego powodu zrzucić, a później utrzymać upragnioną wagę jest szczególnie trudno osobom otyłym i tym, które zmagają się również z jej tak zwanymi chorobami współistniejącymi - cukrzycą, nadciśnieniem czy chorobami metabolicznymi. - U niektórych pacjentów diety po prostu nie działają. Powody takiej sytuacji są różne - winne mogą być inne schorzenia, ale też przykładowo rozregulowany metabolizm, chociażby przez wcześniejsze lekkomyślne stosowanie różnych "cudownych" diet. Wówczas warto, by dietetyk zwrócił się po pomoc do innego specjalisty, na przykład chirurga, przy wsparciu którego masę ciała można zredukować innymi sposobami - mówi dr Monika Molenda-Dąbrowska.

Z pomocą lekarza i balonu
Lekarze mają do dyspozycji takie metody, jak na przykład balon Orbera, sleeve resekcję bądź też by-passy. - Tego typu specjalistyczne kuracje przeznaczone są przeważnie dla osób z BMI 28 bądź wyższym, u których stosowanie diety nie przynosi efektów - wyjaśnia dietetyk dr Molenda-Dąbrowska. - Wyboru jednej z tych metod dokonuje lekarz biorąc pod uwagę wiele czynników, m.in. stopień otyłości, a także wiek i płeć pacjenta oraz ryzyko rozwoju chorób towarzyszących - dodaje.

Balon Orbera jest najmniej inwazyjną metodą leczenia otyłości. Terapia z jego wykorzystaniem polega na wprowadzeniu do żołądka pustego silikonowego balonu, a następnie wypełnieniu go roztworem soli fizjologicznej. - To sprawia, że pacjent ma uczucie sytości po zjedzeniu znacznie mniejszego posiłku niż dotychczas. Balon pozostaje w brzuchu przez sześć miesięcy, a następnie zostaje usunięty. W tym czasie można stracić nawet około 20 kg, ale trzeba pamiętać, że sam balon Orbera jeszcze nie gwarantuje spadku wagi. Gwarancją sukcesu jest kontynuowanie już wprowadzonych zmian w celu utrwalenia nowych, zdrowych nawyków w zakresie zdrowego stylu życia. Ważne jest przestrzeganie zaleconych przez specjalistę zmian w codziennej diecie i regularna aktywność fizyczna, również po jego usunięciu - podkreśla dr Monika Molenda-Dąbrowska ze szpitala Medicover.

Niezależnie od tego czy udało nam się schudnąć dzięki odpowiednio dopasowanej diecie, czy też jednej z metod leczenia otyłości, musimy pamiętać o tym, że czas utrzymania niższej wagi zależy w ogromnej mierze od nas. Nowy styl życia i odżywiania powinniśmy utrzymać także już po osiągnięciu wymarzonej masy ciała. W ten sposób zwiększamy swoje szanse na uniknięcie efektu jo-jo, a przede wszystkim skuteczniej dbamy o swoje zdrowie.


2014-10-27

Lecz uraz jak gwiazda sportu

Myślisz, że kontuzje dotykają tylko zagorzałych sportowców? Niestety, są na nie narażone także osoby, które uprawiają sport amatorsko, a nawet te, które unikają aktywności fizycznej. Dziś jednak z urazami łatwiej jest sobie poradzić, bo z nowoczesnych, małoinwazyjnych metod leczenia, które jeszcze jakiś czas temu były dostępne tylko dla zawodowców, może skorzystać już praktycznie każdy.

Obecnie uraz czy kontuzja nie musi oznaczać, że trzeba się pogodzić z bólem i przygotować na często długą rekonwalescencję. Nowoczesna medycyna, a zwłaszcza ortopedia ma do dyspozycji odpowiednie sposoby, które przyspieszają regenerację zarówno po wypadku (na przykład podczas treningu), jak i wtedy, gdy urazu nabawimy się wykonując codzienne czynności. - Jeśli ból po kilku dniach nie mija ani nie słabnie, zamiast czekać aż "samo przejdzie", trzeba wybrać się do lekarza. Dostępne bez recepty leki przeciwbólowe działają tylko objawowo, natomiast nie rozwiązują problemu. By go zwalczyć konieczne jest przede wszystkim wykrycie przyczyny, a następnie zastosowanie odpowiedniej terapii - podkreśla dr Tomasz Poboży, koordynator Ortopedii w Szpitalu Medicover.

Kolagen i kwas hialuronowy na straży zdrowia
Nasze stawy są wyjątkowo narażone na różnego rodzaju urazy, a ich kontuzje mogą spotkać nie tylko osoby intensywnie uprawiające sport. W grupie ryzyka znajdują się również ci z nas, którzy prowadzą tak zwany siedzący tryb życia bądź zmagają się z otyłością, ponieważ nadprogramowe kilogramy obciążają zwłaszcza biodra i kolana. Na kondycję stawów duży wpływ mają też substancje obecne w naszych organizmach. - Jedną z nich jest kolagen, którego ilość maleje z wiekiem, zwiększając tym samym ryzyko urazów. Temu procesowi można przeciwdziałać stosując odpowiednią dietę, ewentualnie poszerzoną o preparaty uzupełniające niedobory i wspomagające organizm w produkcji kolagenu, a tym samym ułatwiające regenerację - tłumaczy dr Tomasz Poboży.

Inną bardzo ważną dla zdrowia naszych stawów substancją jest kwas hialuronowy. To naturalny związek występujący w naszych organizmach, który jest wykorzystywany przy każdym ruchu, wpływa na płynność pracy stawów i powoduje regenerację chrząstki stawowej. Podobnie jak w przypadku kolagenu, jego ilość w naszym organizmie maleje wraz z wiekiem, czego efektem mogą być na przykład stany zapalne stawów. - U osób zmagających się z tym problemem powszechnie stosuje się zastrzyki zawierające kwas hialuronowy. Wprawdzie są dostępne preparaty doustne kwasu hialuronowego, jednak efekt ich działania nie zawsze jest wystarczający. Dlatego pacjentom przy istniejących wskazaniach proponuję raczej podawanie preparatów kwasu hialuronowego bezpośrednio do chorego stawu, dzięki czemu leczenie jest skuteczniejsze, a rezultaty uzyskujemy znacznie szybciej. Precyzję podania leku zwiększa zastosowanie obrazowania USG - mówi dr Tomasz Poboży z Medicover. - Efekt "nawilżenia" stawu i zmniejszenia w nim sił tarcia można osiągnąć również stosując terapię preparatami zawierającymi oligonukleotydy, czyli fragmenty łańcuchów DNA. Mają one dodatkowo w większym stopniu pobudzić regenerację chrząstki stawowej niż preparaty zawierające kwas hialuronowy - dodaje.

Osobom, które zmagają się ze stanami zapalnymi występującymi w stawach oraz z zachodzącymi w nich procesami degeneracyjnymi czasową ulgę może przynieść także zastosowanie przez lekarza ortopedę blokady okołostawowej. W ramach takiego zabiegu struktury okołostawowe, a więc więzadła, ścięgna, mięśnie czy torebkę stawową ostrzykuje się specjalnym środkiem o działaniu przeciwbólowym i przeciwzapalnym. W ten sposób można uśmierzyć ból, a także zmniejszyć lub wyeliminować stan zapalny. Blokady okołostawowe, podobnie jak zastrzyki kwasu hialuronowego, wykonywane są pod kontrolą USG.

Własna krew na ratunek
Wielu z nas zazdrości sportowcom, którzy nawet po poważnej kontuzji szybko wracają do zdrowia. To zasługa korzystania przez ich sztaby medyczne z nowoczesnych metod leczenia. Jedną z nich jest terapia czynnikami wzrostu (PRP). Dobrą wiadomością jest to, że od pewnego czasu można ją również stosować u osób uprawiających sport amatorsko. Terapia czynnikami wzrostu może być wykorzystywana u pacjentów, którzy zmagają się z najczęstszymi schorzeniami, jak na przykład zapalenie ścięgna Achillesa, przeciążenia stawów, urazy mięśni, czy takimi dolegliwościami jak kolano skoczka, łokieć tenisisty lub golfisty, a także ostroga piętowa. W ten sposób leczy się również urazy będące efektem wykonywania codziennych czynności czy zmiany zwyrodnieniowe stawów - często takie leczenie to alternatywa dla osób, które nie chcą bądź z różnych powodów nie mogą poddać się operacji.

Terapia czynnikami wzrostu ma na celu pobudzenie procesów naprawczych w organizmie i doprowadzenie do odbudowy uszkodzonych tkanek dzięki wykorzystaniu osocza bogatopłytkowego. Na czym to polega? - Najpierw z żyły kończyny górnej w okolicy zgięcia łokciowego, rzadziej grzbietu dłoni lub przedramienia, pobieramy od pacjenta krew, która zostaje w jałowy sposób przeniesiona do specjalnego separatora, a ten umieszczamy w wirówce. Proces wirowania trwa od kilku do kilkunastu minut. W tym czasie z krwi odseparowujemy koncentrat płytek krwi. Tak przygotowaną substancję wstrzykujemy następnie pacjentowi w chore miejsce - wyjaśnia koordynator Ortopedii ze Szpitala Medicover, dr Poboży. - Płytki krwi pobudzają migrację komórek do miejsca uszkodzenia oraz ich namnażanie, przyśpieszając tym samym zrost kostny oraz gojenie się tkanek miękkich, takich jak mięśnie i ścięgna - dodaje. Dzięki temu można szybciej wrócić do pełnej sprawności. Podobnie wygląda proces terapii Orthokine - z tą różnicą, że krew pobraną od pacjenta wykorzystuje się do wytworzenia białka przeciwzapalnego, które powstaje w procesie inkubacji krwi w specjalnych warunkach. Otrzymaną w ten sposób surowicę wstrzykuje się z powrotem do zniszczonego stawu lub zmienionych chorobowo tkanek, przywracając sprawność i hamując zmiany degeneracyjne nawet na kilka lat.

W sytuacjach, gdy terapia czynnikami wzrostu czy terapia Orthokine jest niewystarczająca, lekarze mogą skorzystać z komórek macierzystych. Mogą one pochodzić od pacjenta, ale coraz powszechniej wykorzystują również inny rodzaj komórek - tak zwane komórki mezenchymalne galarety Whartona, które pobiera się z pępowiny i następnie namnaża w laboratorium. - Komórki te są pozbawione właściwości antygenowych, w związku z czym mogą być podane dowolnemu pacjentowi, a nie tylko temu, od którego zostały pobrane - wyjaśnia dr Tomasz Poboży ze Szpitala Medicover.

Nabawić się urazu lub kontuzji jest łatwo - wystarczy niewłaściwie wykonywać ćwiczenia, a nawet zrobić jeden niefortunny ruch, na przykład podczas spaceru. Na szczęście medycyna ma dziś do dyspozycji wiele różnych metod i innowacyjnych zabiegów wykonywanych w warunkach ambulatoryjnych, szpitalnych lub w ramach tak zwanej chirurgii jednego dnia. Dzięki temu można pokonać ból i szybciej przywrócić sprawność fizyczną.


2014-10-27

Hammam - tajemniczy rytuał, który wykonasz także w domu

Oczyszczenie z toksyn, redukcja zmarszczek i cellulitu. Odżywienie skóry, ukojenie ciała i duszy - to tylko wybrane korzyści, jakie niesie za sobą tradycyjny marokański zabieg "hammam". Nie musimy jednak specjalnie wybierać się w podróż do Maroka, aby mu się poddać. W egzotyczne Spa możemy przemienić własną łazienkę. Jak to zrobić?

Olej arganowy bio, spray

Zabiegane, zestresowane, przemęczone obowiązkami - to krótka charakterystyka wielu Polek. Aby móc chociaż na chwilę oderwać się od codziennych spraw, warto zainspirować się egzotyką i poddać tradycyjnemu rytuałowi hammam. Na czym polega i czy trudno go wykonać?

Równowaga po arabsku
Hammam przywędrował do nas z Afryki. To tajemniczo brzmiące sformułowanie pochodzi od arabskiego słowa oznaczającego ciepłą wodę. - Hammam tłumaczony dosłownie oznacza natomiast publiczną łaźnię. Tego typu miejsca od wieków pełnią w Maroku bardzo ważną rolę. Właśnie tam, już w starożytności Marokańczycy poddawali się zabiegom oczyszczającym i pielęgnacyjnym, które miały na celu przywrócenie równowagi ciała i zmysłów. Nie bez znaczenia jest też fakt, że hammam stanowił centrum życia towarzyskiego - mówi Ewa Mazurkiewicz, ekspert ds. kosmetyków z Maroko Sklep.

Obecnie ekskluzywne hammamy oferujące ten relaksujący i oczyszczający rytuał można z łatwością znaleźć w każdym marokańskim mieście. Nie wszystkich jednak stać na to, by wybrać się do odległego zakątka świata i tam poddać się orientalnym zabiegom. Dziś podróż ta nie jest jednak konieczna, ponieważ hammam możemy wykonać w wybranych polskich salonach kosmetycznych czy ośrodkach Spa, a nawet w domowym zaciszu. Niezbędne kosmetyki i akcesoria bez problemu kupimy w sklepach i w Internecie.

Cztery kroki do piękna i relaksu
Cały rytuał składa się z czterech etapów. W tradycji marokańskiej pierwszym krokiem jest skorzystanie z łaźni. - W domowych warunkach świetnie sprawdzi się kąpiel pod prysznicem. Podczas niej ciepła para wodna zmiękcza skórę i otwiera znajdujące się w niej pory. Sprzyja to usunięciu z organizmu toksyn, a także lepszemu wchłanianiu cennych składników zawartych w stosowanych w kolejnych etapach rytuału hammam kosmetykach pielęgnacyjnych - mówi Ewa Mazurkiewicz z Maroko Sklep.

Po prysznicu czas na dokładne oczyszczenie całego ciała. Zgodnie z marokańską tradycją w tym celu należy zrobić peeling z użyciem specjalnej rękawicy Kessa - jest ona wykonana z ziarnistej tkaniny, która ułatwia usuwanie zrogowaciałego naskórka. Rękawicą nakładamy na całe ciało czarne mydło, czyli savon noir - naturalny produkt wytwarzany ze zmiażdżonych czarnych oliwek i oleju. - Czarne mydło ma postać brunatnej pasty, która po połączeniu z wodą tworzy delikatną pianę. Nakładamy ją na skórę, a następnie zdecydowanymi, okrężnymi ruchami wykonujemy masaż. Najpierw masujemy skórę kończyn, a następnie tułowia w kierunku klatki piersiowej. W ten sposób dodatkowo pobudzimy krążenie krwi - radzi Ewa Mazurkiewicz.

Czarne mydło naturalne Glinka Rhassoul
   

Po wykonaniu takiego masażu całe ciało należy dokładnie spłukać wodą i przystąpić do kolejnego etapu rytuału, czyli oczyszczania glinką Rhassoul. - To glinka wulkaniczna wydobywana wyłącznie w Maroku, znana i stosowana już od XII wieku. Jest bogata w cenne minerały: magnez, krzem, potas, wapń, żelazo, glin, miedź, lit oraz cynk, dzięki którym doskonale oczyszcza skórę, a jednocześnie ujędrnia i zapobiega jej wysuszeniu - mówi Ewa Mazurkiewicz. - Dostępna w sklepach glinka ma postać niewielkich płytek. Należy je wymieszać z wodą i poczekać aż rozmiękną, a następnie na osuszoną skórę nałożyć cienką warstwę powstałej w ten sposób papki. Pozostawiamy ją do wyschnięcia, a następnie spłukujemy delikatnym strumieniem letniej wody - dodaje.

Zwieńczeniem hammamu jest tak zwany rytuał namaszczenia, podczas którego na ciało nakładamy odżywczy olej. Warto posłużyć się olejem arganowym, nazywanym płynnym złotem Maroka. Ten używany od tysięcy lat specyfik stanowi prawdziwy eliksir młodości - silnie nawilża i regeneruje skórę, stanowiąc idealne zakończenie tego pielęgnacyjnego i wyciszającego zabiegu. Po tak wykonanych czynnościach z pewnością poczujemy różnicę w kondycji naszej skóry, która stanie się gładsza i jędrniejsza. Usuniemy również z niej oznaki zmęczenia i zredukujemy drobne zmarszczki. Eksperci rekomendują powtarzanie rytuału hammam regularnie, przynajmniej raz na dwa tygodnie - to pozwoli utrwalić osiągnięte efekty.


2014-10-27

Antykoncepcja dostosowana do potrzeb

Obecnie na rynku medycznym dostępnych jest wiele różnych metod antykoncepcyjnych. Dzięki temu ludzie mają coraz większy wpływ na świadome planowanie rodziny. Sposoby zabezpieczające przed ciążą różnią się między sobą poziomem skuteczności, nowoczesności czy też wygodą stosowania. Jak dobrać metodę odpowiadającą naszym potrzebom i preferencjom?

Ze statystyk wynika, że tylko około 40% Polek zabezpiecza się przed niechcianą ciążą. Jedynie 12% kobiet sięga po tabletki hormonalne. Niestety w dalszym ciągu około 20% par decyduje się na stosunek przerywany. Około 30-40% ludzi będących w stałych związkach decyduje się na używanie prezerwatyw.

Dostosowany do potrzeb
Bez wątpienia najlepiej metodę antykoncepcyjną pomoże dobrać nam lekarz ginekolog. Podczas wizyty specjalista przeprowadzi badanie i wybierze sposób, który będzie dostosowany do naszego stanu zdrowia, potrzeb, stylu życia i będzie skuteczny oraz komfortowy. Organizm każdej kobiety reaguje inaczej na konkretne preparaty, dlatego też nie ma uniwersalnej metody dla wszystkich.

Wyróżnić można 4 grupy antykoncepcji: antykoncepcję chemiczną, hormonalną, mechaniczną i naturalną. Zadaniem antykoncepcji chemicznej jest unieruchomienie plemnika bez uszkodzenia materiału genetycznego, co jest ważne, podczas gdy metoda zawodzi. Niestety skuteczność tego typu środków pozostawia wiele do życzenia.

Z kolei antykoncepcja hormonalna - tabletki, plastry, zastrzyki, pierścienie czy też implanty - daje nam bardzo skuteczne zabezpieczenie. - Dostępne są tabletki jedno lub dwuskładnikowe. Zawarte w nich hormony blokują owulację i zagęszczają śluz w szyjce macicy, co stanowi barierę dla plemników - mówi dr n. med. Zofia Mikołajewska-Fischer, specjalista chorób kobiecych i położnictwa z poznańskiej Kliniki Promienistej.

Skorzystać możemy także z metod mechanicznych, do których zalicza się prezerwatywy czy też wkładki wewnątrzmaciczne. Największą zaletą prezerwatyw jest to, że zabezpieczają one nie tylko przed ciążą, ale także przed chorobami przenoszonymi drogą płciową. Z kolei wkładki domaciczne - kształtki cieszą się wysoką skutecznością, jednak wymagają założenia w gabinecie lekarskim. - Ginekolog po uprzednim przeanalizowaniu wskazań i przeciwwskazań decyduje czy ten sposób antykoncepcji jest odpowiedni dla pacjentki. Zaletą metody jest to, że nie zaburza ona gospodarki hormonalnej i nie hamuje jajeczkowania - mówi dr n. med. Natalia Fischer z Kliniki Promienistej.

Wyróżnia się także metody naturalne: kalendarzową, termiczną czy Billingsa. Trzeba jednak mieć świadomość, że są to sposoby najbardziej zawodne i wymagające dużej samodyscypliny.

Nowy sposób na bezpieczeństwo
Warto zwrócić uwagę na mało znane, ale nowoczesne i zarazem wysoce skuteczne rozwiązanie, jakim jest antykoncepcyjny implant. Mały, giętki implant umieszczony w aplikatorze wszczepia się bezpośrednio pod skórę w górnej części ramienia kobiety. - Implant powoli uwalnia etonogestrel, czyli syntetyczny hormon żeński podobny do progesteronu. Niewielka ilość hormonu stale uwalniana jest do krwiobiegu - mówi dr n. med. Natalia Fischer. - Substancja czynna zawarta w implancie działa w dwojaki sposób. Po pierwsze zapobiega uwalnianiu komórki jajowej z jajnika. Po drugie, powoduje zmiany w śluzie szyjkowym macicy, co utrudnia przedostawanie się nasienia do macicy - dodaje. Środek chroni przed ciążą przez okres trzech lat, a zaprzestanie stosowania możliwe jest w każdej chwili przez usunięcie implantu. Zaletą metody jest fakt, że mogą ją stosować kobiety, które nie mogą przyjmować estrogenów, które zawarte są w tabletkach antykoncepcyjnych. Metoda wyróżnia się wygodą stosowania, nie trzeba bowiem np. pamiętać o codziennym zażywaniu tabletek. Szacuje się, że skuteczność metody wynosi ponad 99%. Stosowanie implantu może wiązać się ze zmianami w miesiączkowaniu lub niewystępowaniu menstruacji. - Istnieje oczywiście grupa pacjentek, która nie może pozwolić sobie za stosowanie tego typu sposobu antykoncepcji. Żylna choroba zakrzepowo-zatorowa, żółtaczka, ciężka choroba wątroby         , rak piersi lub narządów rodnych wyklucza wykorzystanie metody - mówi dr n. med. Zofia Mikołajewska-Fischer, specjalista chorób kobiecych i położnictwa. Co ważne, implant powinien być zakładany i usuwany przez lekarza. - To specjalista wybierze odpowiedni czas na rozpoczęcie stosowania metody, uzależniony on będzie od indywidualnej sytuacji pacjentki - dodaje. Co ważne, po usunięciu implantu płodność wraca szybko.


2014-10-07

Opalenizno, trwaj!

Złota, brzoskwiniowa, oliwkowa, a nawet czekoladowa - opalenizna może mieć różne odcienie, ale wszystkie je łączy jedno - szybko znikają. Tymczasem skóra muśnięta słońcem to wakacyjna pamiątka, którą chciałybyśmy zachować jak najdłużej. Dlatego podpowiadamy, jakie triki warto stosować, aby ją zatrzymać.

Opalenizna utrzymuje się średnio przez około miesiąc, jednak czas ten uzależniony jest od wielu czynników. Jednym z nich jest to, w jaki sposób dbałaś o siebie wystawiając się na działanie promieni słonecznych. Zakładamy jednak, że pamiętałaś o tym, by w wakacje stosować krem z odpowiednim filtrem, a po powrocie z plaży nakładałaś nawilżający balsam. Zastanawiasz się, jak pielęgnować skórę po urlopie? Pamiętaj o tych trzech krokach.

Olej arganowy bio, spray
Olejek z henną na bazie oleju arganowego

Krok 1. - Złuszczamy
Po lecie zatroszcz się przede wszystkim o odświeżenie skóry i regularnie wykonuj peelingi. Nie obawiaj się, że w ten sposób "zetrzesz" opaleniznę, ponieważ tkwi ona głębiej, a nie w naskórku, który w ten sposób złuszczysz. Co więcej, jeśli będziesz unikać peelingów, Twoja skóra stanie się sucha i matowa, przez co opalenizna będzie słabiej widoczna. Do takiego wygładzającego i wyrównującego koloryt zabiegu możesz wykorzystać naturalne czarne mydło, które jest zdecydowanie delikatniejsze niż na przykład peeling cukrowy. - Czarne mydło to produkt otrzymywany ze zmiażdżonych czarnych oliwek i oleju oliwnego. Zazwyczaj ma ono postać brunatnej pasty. Łączy się je z wodą i nakłada na wilgotną skórę, którą następnie masuje się specjalną rękawicą. Rękawica taka powinna być wykonana z ziarnistej tkaniny, bo to ułatwia pozbycie się martwego naskórka - tłumaczy Ewa Mazurkiewicz, specjalista Maroko Sklep. Ciało masuj zdecydowanymi, okrężnymi ruchami, kierując się od kończyn w kierunku serca. Więcej uwagi poświęć miejscom, gdzie naskórek jest grubszy, a więc piętom, łokciom i kolanom.

Czarne mydło naturalne

Krok 2. - Nawilżamy
Gdy już pozbędziesz się obumarłego naskórka, zadbaj o odpowiednie odżywienie i nawodnienie skóry. Eksperci zalecają, by po częstej wakacyjnej ekspozycji na słońce stosować w tym celu głęboko nawilżające balsamy (dobrze, by w składzie miały na przykład mocznik, glicerynę, kolagen lub kwas hialuronowy) oraz naturalne oleje kosmetyczne (na przykład olej arganowy). - Olej arganowy jest bogaty w witaminę E, kwasy omega-6 i omega-9 oraz wiele związków bioaktywnych, między innymi polifenoli. Olej dogłębnie nawilża skórę, a ponadto ma właściwości naprawcze, regenerujące i odżywcze - mówi Ewa Mazurkiewicz. - Jeśli natomiast zauważymy, że po lecie na naszej skórze pojawiły się przebarwienia, warto sięgnąć po krem, w którego składzie oprócz oleju arganowego jest również ekstrakt z cytryny. Dzięki jego właściwościom przebarwienia szybciej znikną - dodaje. Warto pamiętać także o tym, że jeśli chcemy uniknąć przesuszenia skóry, lepiej zrezygnować z gorących kąpieli i zastąpić je letnimi prysznicami.

Krok 3. - Dodajemy koloru
Po urlopie warto również zadbać o to, by wyrównać opaleniznę i nadać skórze odpowiedni koloryt. Ten efekt możesz osiągnąć na kilka sposobów. Jednym z nich jest korzystanie z brązujących specyfików. Zamiast typowych samoopalaczy radzimy jednak postawić na opalizujące balsamy, a jeszcze lepiej naturalne preparaty takie jak marokańskie oleje z henną, które uwydatniają złocisty odcień skóry. - Oleje z henną to prawdziwe hity jesieni. Nadają skórze naturalny ciemniejszy odcień bez ryzyka uzyskania sztucznego efektu samoopalacza. Dodatkowo chronią i regenerują - radzi Ewa Mazurkiewicz z Maroko Sklep.

Opaleniznę możesz też podkreślać od wewnątrz, czyli przez odpowiednią dietę. Powinna być ona bogata przede wszystkim w witaminę A, a zwłaszcza prowitaminę A, czyli beta-karoten. Znajdziesz go w marchewkach, papryce, brzoskwiniach, morelach i innych pomarańczowych, żółtych, fioletowych i zielonych owocach oraz warzywach. Warto, by w codziennym menu było także dużo bogatych w likopen pomidorów - to cenny składnik, który pomaga neutralizować szkodliwy wpływ promieniowania słonecznego i działanie wolnych rodników.

Od wewnątrz możesz zatroszczyć się nie tylko o odpowiedni koloryt skóry, ale też o jej nawilżenie. Mamy tu na myśli nie tylko wodę, ale także uwzględnienie w jadłospisie produktów, które są źródłem kwasów omega-3 dbających o prawidłowy poziom nawilżenia i natłuszczenia skóry. Znajdziesz je między innymi w makrelach, łososiach, awokado czy orzechach.

Delikatnie opalona skóra wygląda apetycznie i zdrowo, bo wszelkie drobne zmiany czy defekty urody są na niej mniej widoczne. Jej brązowy odcień potrafi też optycznie odjąć nawet kilka zbędnych kilogramów. Warto więc wypróbować sposoby, które pozwolą nam cieszyć się opalenizną także już po urlopie.


2014-10-07

Dzieci to nie wymówka

Nie mam czasu na trening, przecież jestem rodzicem. Mam mnóstwo obowiązków, doba jest dla mnie za krótka - to najczęstsze usprawiedliwienia, jakich używamy, by wytłumaczyć nasz bark aktywności fizycznej. Jednakże fakt posiadania maluchów nie musi oznaczać końca dobrej formy, rewelacyjnej kondycji, ruchu czy wizyt w klubie fitness. Według badań TNS OBOP najpopularniejszym sportem wśród Polaków jest jazda na rowerze. 60% z nas deklaruje, że właśnie ten sposób aktywności jest im najbliższy. Na kolejnych pozycjach znalazło się bieganie, piłka nożna oraz ćwiczenia w klubach fitness. Okazuje się, że każdy z wymienionych sportów możemy uprawiać razem z dziećmi. Takie działanie nie tylko poprawi kondycje rodzica, ale także - a może przede wszystkim - doskonale wpłynie na malucha i nauczy go, jak istotny jest ruch oraz ile radości przynosi aktywnie spędzony czas.

Aktywny czas z maluchem
Dziś by zadbać o swoją kondycję i doskonałą formę nie musimy czekać aż nasze dziecko podrośnie. Jednym z najprostszych sposobów na wspólne, aktywne spędzanie wolnego czasu jest jazda na rowerze. W ofercie producentów roi się dziś od specjalnych fotelików czy przyczep, w których możemy przewozić już kilkumiesięczne niemowlę. - Jazda na rowerze przynosi nam wiele korzyści, między innymi poprawia wydolność układu krążenia, dzięki czemu prowadzi do zmniejszenia ryzyka wystąpienia chorób wieńcowych, dodatkowo dla świeżo upieczonej mamy, jest to doskonały sposób na spalenie kalorii, zgubienie zbędnych kilogramów i szybki powrót do formy - mówi Magdalena Szwed, menadżer działu Fitness w Fabryce Formy.

Innym sportem, który możemy wykonywać dziś nawet z najmłodszymi dziećmi jest bieganie. Coraz więcej Polaków uprawia jogging, a macierzyństwo czy ojcostwo wcale nie musi oznaczać rezygnacji ze swojej pasji, wystarczy zaopatrzyć się w wózek zwany joggerem. Jego specjalna lekka konstrukcja oraz duże koła pozwalają uprawiać sport razem z maluchem bez żadnych problemów. - Wspólne systematyczne bieganie na świeżym powietrzu jest idealnym sposobem na wzmocnienie naszej odporności, dodatkowo doskonale wpływa ono na zdrowie dziecka hartując jego organizm - mówi Magdalena Szwed. - Rodzic, który decyduje się biegać, poprawia swoją kondycję fizyczną, wzmacnia mięśnie ud, łydek, brzucha oraz pośladków, a także zyskuje lepszy nastrój i dużo energii - dodaje.

Wspólny trening - obopólne korzyści
Rola sportu w naszym życiu jest nieoceniona. Wszyscy rodzice powinni znaleźć czas na odrobinę aktywności, bowiem ćwiczenia poprawiają nastrój i dodają sił niezbędnych do podejmowania codziennych wyzwań. Młodym mamom aktywność fizyczna nie tylko pozwala szybciej wrócić do formy, ale także niweluje stres, zmęczenie oraz poprawia ich samoocenę. - Regularny trening, a zwłaszcza widoczne postępy sprawiają, że czujemy się coraz lepiej, nawet wtedy, gdy efekty nie są jeszcze spektakularne - mówi Alicja Liczba, dyrektor marketingu i PR w sieci klubów Fabryki Formy. - Wraz z siłą fizyczną stajemy się silniejsi emocjonalnie, postrzegamy się zupełnie inaczej niż przed rozpoczęciem ćwiczeń, a endorfiny wydzielanie podczas treningu, dostarczają nam mnóstwo pozytywnej energii i radości - dodaje.

Wspólny trening z dzieckiem i kształtowanie u niego pozytywnych nawyków związanych z aktywnością fizyczną jest równie ważny, ponieważ sport doskonale wpływa na psychofizyczny rozwój malucha. - Dzieci, które od najmłodszych lat mają kontakt z aktywnością fizyczną, są nie tylko zdrowsze, ale także bardziej pewne siebie i lepiej radzą sobie z nawiązywaniem kontaktów z rówieśnikami - mówi Alicja Liczba, dyrektor marketingu i PR w sieci klubów Fabryki Formy. - Regularny ruch pomaga też korygować wady postawy, wspomaga odporność organizmu dzieci oraz pozytywnie wpływa na ich koncentrację. Dodatkowo poprzez sport uczą się one pozytywnych nawyków, systematyczności, wytrwałości w dążeniu do celu, samodyscypliny czy pracy zespołowej, co z pewnością zaprocentuje w przyszłości.


2014-10-07

Wróć do formy po wakacjach

Koniec z wakacyjnym menu
Powrotowi do formy po wakacjach bezwzględnie powinna towarzyszyć odpowiednio zbilansowana dieta, stanowi ona bowiem aż 70% sukcesu podczas treningu. Po okresie wakacyjnym, kiedy w naszym menu pozwalaliśmy sobie na znacznie więcej niż zwykle, musimy wprowadzić nowe, racjonalne zasady odżywiania. Aby pozbyć się dodatkowych kilogramów, nie wycieńczając przy tym organizmu i zachować siłę na trening, zacznijmy od wprowadzenia zasady pięciu posiłków dziennie i jedzmy je w odstępach czasu wynoszących około trzy godziny. Dzięki jedzeniu mniej, ale za to częściej, regulujemy nasz metabolizm. Usprawniamy także pracę układu pokarmowego. Podstawowym posiłkiem jest oczywiście śniadanie, które powinno być pożywne. Może zawierać dużo węglowodanów, ponieważ z pewnością spalimy je w ciągu dnia. Nie wolno nam także rezygnować z kolacji. Zaleca się jeść ostatni posiłek najpóźniej trzy godziny przed snem.

Kolejną ważną zasadą jest jedzenie odpowiedniej ilości warzyw i owoców - dziennie około kilograma. Są bardzo zdrowe, bogate w witaminy i błonnik, który usprawni i ułatwi pracę naszego układu pokarmowego. Powrót do formy po wakacjach to długotrwały proces, a towarzysząca nam w tym dieta, powinna być zbilansowana, a nie drastyczna. Jeśli efekt ma być trwały, powinien być osiągany stopniowo i konsekwentnie. Źle dopasowana dieta, o zbyt małej liczbie kalorii, zamiast nam pomóc, spowoduje spowolnienie metabolizmu. W tym wypadku, skutek będzie odwrotny od zamierzonego, ponieważ naturalną reakcją obronną organizmu stanie się oszczędzanie energii i magazynowanie jej w formie tkanki tłuszczowej.

Autor porady: Magdalena Szwed, menadżer fitness z Centrum Fitness Fabryka Formy

Mniej znaczy więcej - czyli jak rozruszać ciało
Znacznie łatwiejszy jest powrót do dobrej formy, nawet po dłuższej przerwie, niż budowanie jej od podstaw. Dzieje się tak, za sprawą tak zwanej pamięci mięśniowej. W przeciwieństwie do mięśni dotychczas używanych sporadycznie, te, które przez pewien czas były trenowane, o wiele lepiej zareagują na powrót do ćwiczeń. Po okresie bez treningów warto wiedzieć, ile wody, tłuszczu i mięśni aktualnie znajduje się w naszym ciele. Niektóre kluby fitness oferują analizę składu ciała, która pokazuje ile pracy przed nami. W osiągnięciu najlepszych efektów pomoże trener personalny, który odpowiednio zinterpretuje wyniki przeprowadzonej analizy i ułoży najefektywniejszy, świadomy i dopasowany do naszych potrzeb trening. Indywidualne ćwiczenia z trenerem są także znakomitym rozwiązaniem dla osób, którym często brakuje motywacji.

Trener będzie pamiętał o tym, jak bardzo istotne jest, żeby się od razu nie przetrenować. Powrót do formy sprzed urlopu, musi być stopniowy i dopasowany do możliwości naszego organizmu. Pierwszy trening po przerwie dłuższej niż 3 tygodnie, powinien być łagodny i koniecznie poprzedzony co najmniej 10-ciominutową rozgrzewką. Przez pierwszy miesiąc po powrocie, zaleca się treningi 2-3 razy w tygodniu, trwające po około 45 minut. Nawet, jeśli czujemy, że możemy dać z siebie więcej, to nie warto ryzykować kontuzją lub zakwasami. Nasze ciało musi na nowo przyzwyczaić się do treningowego trybu. Najlepiej zacząć od ćwiczeń ogólnorozwojowych, obejmujących całe ciało, wykonując po jednym z nich na każdą partię. Aby wzmocnić mięśnie, można także korzystać z dużej piłki rehabilitacyjnej. Dodatkowo, nie zapominajmy o dostarczaniu swojemu organizmowi odpowiedniej ilości płynów na treningu.

Sposoby na zakwasy
W każdym sporcie rozgrzewka jest bardzo ważnym elementem, którego nie należy pomijać. Dzięki niej pobudzamy mięśnie, podnosimy temperaturę ciała, poprawiamy krążenie krwi i przygotowujemy organizm do wysiłku fizycznego. Wykonana prawidłowo, połączona z rozciąganiem mięśni, zapobiega kontuzjom i bólom mięśni. Bez względu na to, jak intensywny trening planujemy, rozgrzewka powinna trwać minimum 10 minut. Ważnym elementem kończącym każdy trening jest stretching, czyli rozciąganie. Wykonywany bez pośpiechu, relaksuje, przyspiesza regenerację mięśni i zmniejsza ryzyko zakwasów. Zakwasy to potoczna nazwa opóźnionej bolesności mięśniowej, która nie ma nic wspólnego z - jak się powszechnie uważa - kwasem mlekowym. Są to niegroźne mikrourazy mięśni, które się regenerują i stają się bardziej odporne. Ból najczęściej pojawia się na dzień lub dwa po nadmiernym wysiłku fizycznym lub ćwiczeniach nowych partii. Jeśli przyjdzie nam się z nim zmierzyć, to albo powinniśmy go przeczekać i chwilowo odpocząć od treningów, albo stosować zimne okłady, które hamują stan zapalny.

W zależności od tego, co spowodowało zakwasy, sposoby ich łagodzenia są różne. Aby nie pogorszyć swojego stanu, należy dostosować formę regeneracji. Jeśli przyczyną jest długie bieganie, najlepszym wyjściem będzie delikatny masaż mięśni. Z kolei po treningu na siłowni, ukojenie przyniesie ciepło - sauna idealnie rozluźni nasze mięśnie. Trening będzie przynosił efekty tylko, kiedy nastąpi po nim regeneracja organizmu, a zakwasy powinny przekonać nas do tego jak ważny jest odpoczynek.

Magdalena Szwed - menadżer fitness z Centrum Fitness Fabryka Formy


2014-10-07

Skuteczny sposób na zmarszczki

Mięśnie twarzy odpowiadają między innymi za mrużenie oczu, marszczenie brwi czy uśmiechanie się, w związku z czym napinają się nawet 15.000 razy dziennie. Czynności te, powtarzane przez lata, utrwalają zmarszczki mimiczne. Jednak dzięki rozwojowi medycyny estetycznej można zniwelować tzw. kurze łapki wokół oczu, zmarszczki czołowe czy pionową linię zmartwienia między brwiami. Zabieg z użyciem toksyny botulinowej, znanej powszechnie jako botox, to najpopularniejsza metoda łagodząca zmarszczki.

Zabiegi z botoxu cieszą się coraz większym powodzeniem - są stosowane już w ponad 40 krajach na świecie. Leczenie toksyną botulinową szybko przywraca młody i świeży wygląd twarzy, całość wygląda naturalnie, a ogólna mimika zostaje zachowana. Leczenie jest skuteczne zarówno w przypadku kobiet, jak i mężczyzn. Może być także stosowane prewencyjnie.

Jak działa botox?
Botox to naturalne, oczyszczone białko. Za jego sprawą odprężają i relaksują się mięśnie twarzy, które są odpowiedzialne za powstawanie zmarszczek, będących nieodzownym elementem procesu starzenia się i wykonywania ruchów mimicznych. Zabieg z użyciem tego preparatu polega na wstrzyknięciu jego małych dawek w precyzyjnie wybrane miejsca twarzy i najczęściej nie wymaga wcześniejszego znieczulenia. To najskuteczniejsza dostępna na rynku metoda usuwania zmarszczek. Od ponad 20 lat preparat jest stosowany w neurologii czy okulistyce, natomiast od ponad 10 lat w medycynie estetycznej. Działania niepożądane występują rzadko, mają łagodną lub umiarkowaną postać i zazwyczaj są odwracalne. - Zabieg z użyciem tego preparatu, polega na wstrzyknięciu jego małych dawek w precyzyjnie wybrane miejsca twarzy. Botox blokuje impulsy nerwowe płynące z mózgu do ostrzykniętych tkanek mięśniowych, przez co mięśnie nie muszą pracować, są odprężone i w efekcie zmarszczki nie powstają - mówi dr n. med. Natalia Fischer z poznańskiej Kliniki Promienistej. Za pomocą toksyny możemy z powodzeniem ukryć poprzeczne i pionowe zmarszczki na czole, wygładzić okolice oczu i szyi oraz podnieść opadające kąciki ust.

Leczenie
W czasie konsultacji lekarskiej planuje się miejsca podania botoxu, które tuż przed zabiegiem oznacza się specjalną kredką. Do zabiegu używa się jednorazowej strzykawki zakończonej bardzo cienką igłą. Całość nie trwa długo - w zależności od liczby leczonych punktów, trwa od 15 do 20 minut, a ból jest minimalny. Preparat zaczyna działać od 2 do 3 dni po wstrzyknięciu. Na efekty zabiegu nie trzeba długo czekać, a najlepiej widoczne są po 7-10 dniach. W zależności od predyspozycji organizmu i szybkości, z jaką regenerują się zakończenia nerwowe, efekty mogą się utrzymywać nawet do pół roku. Zabieg nie jest trwały - po wygaśnięciu działania botoxu, należy go powtórzyć. Jednak nasza skóra skorzysta nawet, jeśli poddamy się zabiegowi tylko raz. Zmarszczki wystawione na działanie toksyny botulinowej przez około pół roku ulegną spłyceniu. Dzieje się tak, ponieważ przez ten czas nie wykonujemy intensywnych ruchów mimicznych i twarz może odpocząć i zregenerować się.

Przed zabiegiem nie są wymagane żadne specjalistyczne badania, jednak lekarz przeprowadza szczegółowy wywiad, z którego dowiaduje się, czy nie istnieją żadne przeciwwskazania. Lista przeszkód do zastosowania leku nie jest długa. Znajdują się na niej zaburzenia przewodnictwa nerwowo-mięśniowego, miejscowa infekcja skórna, ciąża lub okres karmienia piersią, zaburzenia krzepnięcia krwi, stosowanie leków antykoagulacyjnych, a także nadwrażliwość na któryś ze składników preparatu.


2014-07-23

Jak zadbać o skórę latem?

Wiatr, słona woda, promienie słoneczne - choć tak przez nas lubiane podczas wakacyjnego wypoczynku, mogą dać w kość naszej skórze i spowodować przyspieszenie procesu jej starzenia. Jak rozpoznać oznaki negatywnego oddziaływania promieniowania UV i jak się przed nimi zabezpieczyć?

Starzenie się skóry to złożony proces, który polega na znacznym spowolnieniu aktywności komórkowej. To z kolei zmniejsza zdolności regeneracyjne organizmu. Wszystko zaczyna się od uczucia suchości - pod wpływem szkodliwego działania czynników zewnętrznych dochodzi do odwodnienia skóry i znacznego zmniejszenia jej elastyczności. Staje się ona napięta, sucha oraz szorstka w dotyku. Są to tylko początkowe oznaki negatywnego oddziaływania promieniowania UV. Jeśli nasze naczynia krwionośne są kruche, na skórze mogą pojawić się tzw. "pajączki", a w przypadku skóry bardzo wrażliwej na czynniki zewnętrzne - rumień. Wzmożona synteza melaniny w komórkach skóry, bardzo często prowadzi do zmian hiperpigmentacyjnych, co w praktyce oznacza nieestetyczne znamiona barwnikowe. Należy pamiętać, że wszystkie przebarwienia mogą rozwinąć się w kierunku zmian nowotworowych, dlatego tak ważna jest profilaktyka - ochrona naszej skóry poprzez stosowanie kremu z wysokim filtrem (30+), nakryć głowy, bądź też chroniącej nas odzieży. Najlepszym wyjściem jest redukcja kąpieli słonecznych do minimum, a jeśli to niemożliwe, to rozsądne ich dawkowanie.

Dbanie o skórę latem polega przede wszystkim na odpowiednim jej odżywieniu. Aby jednak preparaty odżywczo-nawilżające dobrze się wchłaniały warto najpierw zastosować peeling. Usunie on warstwę rogową naskórka, rozświetli skórę i przygotuje ją do dalszych etapów pielęgnacji. Idealną propozycją będzie zabieg Satynowe Ciało. Bazuje on na specjalistycznych produktach marki Phytomer. W tym wypadku peeling zawiera kryształki soli morskiej oraz olej z chrząstnicy (algi czerwonej). Jest on bogaty w wielonienasycone kwasy tłuszczowe oraz witaminę E i doskonale złuszcza zrogowaciały naskórek. Podczas zabiegu stosuje się także elementy relaksacji oraz masażu. Delikatne ruchy terapeuty wprowadzają w stan głębokiego relaksu, a wykorzystane mleczko do ciała bogate w kompleks alg, masło shea oraz olej z zarodków zbożowych optymalnie nawilża i rewitalizuje.

Skóra twarzy, zasługuje na nieco więcej uwagi oraz precyzyjne dobranie kuracji, zwłaszcza jeśli jest bardzo wrażliwa. Jej pielęgnacja powinna się opierać na wzmocnieniu oraz odbudowie płaszcza hydrolipidowego w celu utrzymania właściwej ochrony oraz odpowiedniego stopnia jej nawilżenia. Zabiegiem rewitalizującym i regenerującym skórę oraz aktywizującym jej naturalne funkcje, poprzez np. przyspieszenie odbudowy komórek, jest Advanced Biogen marki Babor. Podczas niego stosuje się preparaty, które zawierają komórki macierzyste z różanecznika alpejskiego, chroniące DNA komórek przed uszkodzeniem i zapobiegające przedwczesnemu starzeniu się skóry. Ten zabieg przyśpiesza również metabolizm komórkowy, stymuluje produkcję lipidów, a także zapewnia ochronę przed szkodliwym działaniem wolnych rodników. Skóra odzyskuje po nim swój blask oraz jest doskonale odżywiona.

Bożena Seidel

W okresie letnim na pierwszym miejscu stawiamy dbanie o optymalny poziom nawilżenia skóry, dlatego rekomendujemy zabieg nazywany Rytuałem Morskich Pereł (marki Phytomer). Podczas niego wykonuje się relaksacyjny masaż stemplami, które zawierają morskie perły bogate w wyciąg z algi brunatnej - listownicy palczastej, pełnej witamin i składników odżywczych. Powstają one w momencie połączenia specjalnego roztworu z morskim wapniem oraz preparatu "morskie perły". Dzięki jego właściwościom żelującym, wytrącają się z roztworu drobne żelowe kuleczki umieszczane w stemplach - perły. Taki kompleks pozwala odbudować strukturę płaszcza ochronnego skóry oraz restrukturyzuje NMF (Natural Moisturizing Faktor), czyli naturalny czynnik odpowiadający za nawilżenie. Ponadto, w zabiegu wykorzystuje się składniki aktywne, jak oligomer (liofilizowana woda morska o zmniejszonej zawartości sodu) czy też morski wapń, które remineralizują skórę oraz poprawiają spójność komórkową. Z kolei naturalna gigartyna (alga czerwona, która obok pereł stanowi wypełnienie stempli, a także nakłada się ją wraz z maską na twarz) posiada silne właściwości higroskopijne, a więc ma zdolność pochłaniania i wiązania dużych ilości wody, dlatego tak dobrze nawilża. Skóra po zabiegu staje się miękka i wygładzona, a my możemy cieszyć się uczuciem komfortu.

Przygotowując się na letni urlop, warto zwrócić uwagę na zabiegi, z których ze względu na działanie promieni słonecznych powinniśmy w tym okresie zrezygnować. Zaliczamy do nich wszelkie kuracje laserowe, IPL (stosowane w fotoepilacji), a także peelingi chemiczne i mechaniczne (np. mikrodermabrazja). Jeśli wykonamy je latem, możemy nabawić się m.in. przebarwień lub nawet poparzeń skóry. Zanim zdecydujemy się na jakikolwiek krok należy zasięgnąć porady specjalisty, który nie tylko dobierze zabiegi odpowiednie dla naszych potrzeb, ale i do aktualnej pory roku.

Bożena Seidel, Koordynator SPA w Hotelu Natura Residence - www.naturaresidence.pl


2014-07-23

Mrożący sposób na smukłą sylwetkę

Godziny spędzone na zajęciach i ćwiczeniach w klubie fitness, restrykcyjna dieta, wiele wyrzeczeń, a tkanka tłuszczowa na brzuchu, ramionach czy udach wciąż spędza Wam sen z powiek? Istnieje coraz więcej profesjonalnych i nowoczesnych metod na to, by pozbyć się tłuszczyku szybko, a co najważniejsze - skutecznie.

Tkanka tłuszczowa to ten element naszego ciała, którego najchętniej pozbylibyśmy się raz na zawsze. Rozpoczynając dietę, zabiegi odchudzające i ćwiczenia zależy nam właśnie na tym, aby zlikwidować tłuszczyk i cieszyć się piękną, smukłą sylwetką. Jednak nie powinniśmy zapominać, że pełni ona bardzo ważną funkcję, a jej ilość powinna być wyważona. U kobiet tkanka tłuszczowa powinna stanowić od 17 % do 25 % składu ciała, natomiast u panów od 11 % do 20 %.

Tkanka biała naszym wrogiem
W naszym ciele występują dwa rodzaje tłuszczu. Tkanka biała, która znajduje się tuż pod naszą skórą - przede wszystkim chroni nas przed utratą ciepła, a jej działanie polega na magazynowaniu tłuszczu. To ona odpowiada za nasze boczki i fałdki. Natomiast tkanka brunatna znajduje się zdecydowanie głębiej i jej głównym zadaniem jest ochrona narządów wewnętrznych, takich jak serce, płuca, wątroba czy nerki. Dodatkowo, dzięki produkcji hormonów, wpływa ona na nasze procesy metaboliczne. - Rozmieszczenie tkanki zależy przede wszystkim od płci. U kobiet występuje ona najczęściej w okolicach bioder, ud i pośladków, panowie najwięcej tkanki tłuszczowej gromadzą w okolicach brzucha i klatki piersiowej - mówi Agnieszka Kowalczyk, kosmetolog w Klinice Urody Mona Lisa. Z wiekiem zmienia się nie tylko nasz metabolizm, ale także miejsce, w którym magazynuje się tłuszcz. Nastolatki najczęściej mają go więcej na biodrach i brzuchu, a dojrzale kobiety przy udach, piersiach, a także tułowiu oraz na ramionach. Aby skutecznie pozbyć się nadmiernego tłuszczyku niezbędne jest podjęcie aktywności fizycznej. W walce z nadmiernymi kilogramami pomóc mogą nam ćwiczenia aerobowe, przyspieszające pracę serca, a tym samym pobudzające nasz metabolizm. Nie możemy także zapominać o zdrowej i lekkostrawnej diecie.

Doskonałe rozwiązanie, które wesprze proces odchudzania, to także wszelkiego rodzaju zabiegi odchudzające, prowadzone w profesjonalnych gabinetach kosmetycznych. - Podczas diety i ćwiczeń nie możemy zapominać o odpowiedniej pielęgnacji naszego ciała - mówi Agnieszka Kowalczyk. - Dzięki innowacyjnym zabiegom, peelingom oraz nowoczesnym metodom odchudzającym, możemy skutecznie i szybko osiągnąć wymarzone efekty, pozbyć się tłuszczu, ujędrnić swoje ciało oraz zniwelować objawy cellulitu.

Zmrozić tłuszczyk szybko i skutecznie
Jedną z najnowszych metod likwidacji tkanki tłuszczowej jest kriolipoza, czyli nowoczesna nieinwazyjna metoda redukująca tkankę nawet o 45 %. Ta procedura modelowania naszej sylwetki polega na długotrwałym schłodzeniu komórek tłuszczowych do temperatury - 8 °C. Naukowcy udowodnili bowiem, że podskórne komórki tłuszczowe są zdecydowanie bardziej wrażliwe na działanie zimna, niż otaczające je tkanki. Umierają już w temperaturze 0 °C, a miejscowe chłodzenie powoduje ubytek komórek tłuszczowych i utratę podskórnego tłuszczu. - Dzięki kontrolowanemu i selektywnemu mrożeniu komórek tłuszczowych dochodzi do rozpadu lipidów, a następnie stopniowego transportu komórek do układu limfatycznego, czyli do naszej krwi - mówi Agnieszka Kowalczyk, kosmetolog w Klinice Urody Mona Lisa. - Ostatecznie, obumarłe komórki tłuszczowe są skutecznie wydalane z organizmu w procesach metabolicznych. W zależności od indywidualnego mechanizmu obronnego, wydalenie komórek trwa od 6 do 12 tygodni.

Zabieg ten trwa około 70 minut i przeprowadzany jest za pomocą aplikatora zbudowanego z dwóch niezależnych głowic wyposażonych w generatory zimna, które gwarantują bardzo szybki spadek temperatury w tkance tłuszczowej. Oznacza to, że przez cały czas trwania zabiegu, wybrany fragment naszego ciała poddawany jest procesowi kriolipozy. Dzięki stałemu monitorowaniu temperatury, cała procedura jest bezpieczna i niszczy tylko komórki tłuszczowe, oszczędzając naszą skórę czy mięśnie. - Efekty widoczne są już po pierwszym zabiegu, jednak dla uzyskania najlepszych rezultatów zaleca się wykonywanie maksymalnie 3 zabiegów na danej partii ciała co 4-6 tygodni, natomiast jeżeli zmienimy obszar poddawany kriolipozie, możemy wykonać go po dwóch tygodniach od poprzedniej wizyty - mówi Agnieszka Kowalczyk.


2014-07-23

Trwają "Wakacje w rytmie fit"

Prawie 9 kg cukru i 7 kg tłuszczu przywozi z wakacji przeciętna polska rodzina w zjedzonych gofrach, drożdżówkach i rybach w panierce. Fundacja BOŚ, która uruchomiła projekt "Wakacje w rytmie fit" ostrzega: Polacy, którzy jedzą niezdrowo na co dzień, w wakacje folgują sobie podwójnie!

Czteroosobowa rodzina po dwutygodniowym pobycie nad morzem przywozi ze sobą nadbagaż 70 tys. kcal. Żeby to spalić, musiałaby jeździć na rowerze non-stop przez 4 dni po 10 godzin dziennie. - Zależy nam na tym, by zmienić nawyki żywieniowe Polaków. Realizujemy szereg projektów prozdrowotnych, dbamy o edukację dzieci i młodzieży, zmieniamy stołówki i sklepiki szkolne. Tymczasem wakacje stanowią bombę kaloryczną dla całych rodzin. Nadbagaż kalorii przywieziony z wakacji jest zatrważający - mówi Andrzej Pietrucha, Prezes Fundacji BOŚ.

Coraz więcej otyłych dzieci
Młodym Polakom grozi epidemia otyłości. Tempo przyrostu dzieci z nadwagą i otyłością jest u nas dziesięciokrotnie większe niż w Stanach Zjednoczonych. Z badań wrocławskiego oddziału SWPS wynika, że stałym elementem diety małych Polaków są łakocie. Dzieci wypijają każdego dnia ok. dwóch szklanek słodzonych napojów i dwa razy dziennie sięgają po słodkie i słone przegryzki. W ich diecie brakuje natomiast warzyw, owoców, ziół i innych pełnowartościowych produktów. - Wielu rodziców tłumaczy się, że nie ma czasu na komponowanie zdrowych posiłków. Urlop i wakacje to świetna okazja, by przekonać się, że zdrowe jedzenie wcale nie musi być czasochłonne. Moglibyśmy poświęcić nasze wakacje na przygotowywanie zbilansowanych potraw, a później zaadaptować taki "pilotaż" w rodzinnej diecie. Tymczasem w trakcie wakacji żywimy się jeszcze gorzej, niż w pozostałe dni roku. Tym razem trudno nam usprawiedliwić się brakiem czasu - podkreśla Barbara Lewicka-Kłoszewska, Wiceprezes Fundacji BOŚ.

Zdrowe wakacje
Fundacja BOŚ, która od czterech lat prowadzi szereg programów prozdrowotnych, m.in. z Ministerstwem Edukacji Narodowej, Rzecznikiem Praw Dziecka czy Polskim Towarzystwem Dietetyki, tym razem propaguje projekt "Wakacje w rytmie fit". Na specjalnie przygotowanym portalu www.aktywniepozdrowie.pl można znaleźć przykładowe, proste w przygotowaniu diety dla całej rodziny rozpisane na 7 dni. - Nasze diety nie wymagają oddzielnego gotowania dla mamy, taty lub dzieci. Cała rodzina je te same posiłki, tylko w innych proporcjach. Możemy wybrać dietę dzienną w różnych konfiguracjach, np. 1500, 1750, 2000 lub 2500 kalorii - podkreśla dr nauk medycznych Anna Lewitt, dietetyczka, propagatorka zdrowego żywienia i autorka diet, które znalazły się w serwisie Fundacji BOŚ. Każdą dietę można wydrukować, zapisać w formacie pdf na dysku lub w telefonie. Do propozycji dań dołączona jest lista zakupów. Tak przygotowaną "ściągę" warto zabrać ze sobą na wakacje. Na stronie można również znaleźć przykładowe propozycje lunch-boxów, czyli małych pudełek ze zdrowymi przekąskami. Można je zabrać na plażę, basen, wycieczkę w góry lub do pociągu.

Ciekawym pomysłem jest "Kalkulator Zdrowia Dziecka". Rodzice mogą wypełnić krótką ankietę na temat dotychczasowego sposobu żywienia dzieci i otrzymać szereg informacji o ich kondycji zdrowotnej, nadwadze lub otyłości, nadwyżkach cukru  i innych parametrach. Znajdą tam również rady dietetyka, teksty eksperckie i przykłady diet, które można wprowadzić do dziecięcego jadłospisu. Propozycje posiłków mają również listę składników odżywczych oraz liczbę kalorii. Specjalnie z okazji wakacji, Fundacja BOŚ przygotowała także krótki poradnik "10 zasad zdrowego żywienia na wakacjach" oraz szereg materiałów edukacyjnych w formie ulotek, pocztówek i folderów, które będą rozdawane w letnich kurortach nadmorskich.

Edukacja przede wszystkim
- Wychodzimy z założenia, że główną przyczyną złego odżywiania jest nie tylko brak czasu, ale również niewiedza. Dlatego w okresie wakacyjnym uruchamiamy telefoniczne dyżury dietetyka. W każdy wtorek, miedzy godziną 10°° a 14°° pod numerami telefonów (22) 532 71 94 i (22) 532 71 98 wykwalifikowani dietetycy Fundacji BOŚ będą odpowiadać na pytania wszystkich zainteresowanych - podkreśla Andrzej Pietrucha.

Maskotką akcji została "Pani Marchewka", postać z kreskówki stworzona przez grafika i ilustratora Piotra Wyskoka. Marchewka jest symbolem zdrowego żywienia. - Nadaliśmy jej imię i ludzkie cechy. To właśnie ona, w wakacyjnym stroju, będzie podpowiadać dzieciom jak odżywiać się latem, dlaczego nie powinny pić silnie słodzonych napojów, gdy przebywają na słońcu i jak rozpoznać lody, które składają się z substancji koloryzujących i konserwantów - podsumowuje Barbara Lewicka-Kłoszewska. W wybranych regionalnych rozgłośniach radiowych odbędą się również konkursy edukacyjne dla najmłodszych, w których będzie można wygrać m.in. koszulki i breloczki z "Panią Marchewką".

www.aktywniepozdrowie.pl


2014-07-23

Szczepienie na bezpieczne wakacje

Trwa okres urlopów, wielu z nas myśli o odpoczynku i oderwaniu się od codziennych obowiązków. Zanim jednak zdecydujemy się na egzotyczną podróż musimy zadbać o swoje zdrowie i zaszczepić się, by nie przywieźć z wakacji chorobowych pamiątek.

Z danych Instytutu Turystyki wynika, że w ubiegłym roku Polacy wyjechali w 6,3 mln podróży za granicę. Niestety mniej niż jedna czwarta z nich pamiętała o szczepieniach ochronnych. Zainteresowaniem turystów cieszył się między innymi Egipt, Tunezja, Turcja czy też Kenia.

Dobry czas na profilaktykę
Statystyki pokazują, że aż 70 % turystów zwiedzających rejony międzyzwrotnikowe boryka się z biegunką podróżnych. A to tylko początek kłopotów, jakie mogą nas dopaść. Na febrę każdego roku umiera ok. 30 tys. osób. Z kolei na kleszczowe zapalenie mózgu rocznie zapada ok. 300 - 330 Polaków. Gdy wyjeżdżamy w tropikalne zakątki świata jesteśmy dużo bardziej narażeni na różnego rodzaju choroby niż podczas podróżowania w naszej strefie klimatycznej. Rozprzestrzenianiu się niebezpiecznych chorób sprzyjają warunki naturalne, sanitarne i niski poziom opieki medycznej w krajach egzotycznych. Przyczyną zachorowań może być również zakażona woda i jedzenie. Dodatkowo upał i wilgotne powietrze sprzyjają rozwijaniu się bakterii, wirusów i pasożytów. Niebezpieczne mogą się okazać także ukąszenia owadów i kontakt ze zwierzętami. Dlatego też tak istotne jest odpowiednie przygotowanie się do wyjazdu, dzięki któremu podróż przebiegnie w bezpieczny i komfortowy sposób, a ryzyko problemów zdrowotnych zostanie zminimalizowane.

Szczepienia ochronne są jednym z najskuteczniejszych sposobów zapobiegania chorobom tropikalnym. - Co ważne, ta forma profilaktyki jest bezpieczna i wykorzystuje naturalne zdolności obronne organizmu, a w wielu przypadkach zapewnia odporność na długi czas - mówi dr n. med. Katarzyna Hryckiewicz z poznańskiej Kliniki Promienistej. Jednak musimy pamiętać, by odpowiednio wcześnie dowiedzieć się przed jakimi chorobami trzeba się chronić w danym rejonie świata. - Na konsultację lekarską dotyczącą bezpieczeństwa w podróży warto zgłosić się od 6 do 8 tygodni przed podróżą. Natomiast najpóźniej 4 tygodnie przed wyjazdem. Wybór szczepień uzależniony jest od trasy wycieczki, jej charakteru i obecnej sytuacji epidemiologicznej. Również ogólny stan zdrowia osoby podróżującej może sprawić, że wycieczka będzie mniej lub bardziej ryzykowna - dodaje dr n. med. Katarzyna Hryckiewicz. Kobiety ciężarne i osoby przewlekle chore powinny szczególnie o siebie zadbać. Szczepienia są ważne przede wszystkim, gdy planujemy wyjazd na tereny, na których będziemy mieli duży kontakt z przyrodą.

Wiedza użyteczna
Szczepienia dla podróżujących podzielić można na obowiązkowe i zalecane. Szczepienia obowiązkowe regulowane są przez Międzynarodowe Przepisy Zdrowotne Światowej Organizacji Zdrowia. Dotyczące ich szczegółowe zasady zmieniają się w zależności od bieżącej sytuacji epidemiologicznej na świecie. Dodatkowo, poszczególne kraje na podstawie własnego prawa wizowego mogą wymagać od podróżujących zaszczepienia się przeciwko kluczowym dla danego regionu schorzeniom. Do pierwszej grupy zaliczamy szczepienie przeciwko żółtej febrze, tężcowi, błonicy, polio i zakażeniom meningokokowym. - Pośród szczepień zalecanych znajduje się między innymi szczepionka przeciwko cholerze, durowi brzusznemu, kleszczowemu zapaleniu mózgu czy też wirusowemu zapaleniu wątroby typu A i B - mówi dr n. med. Katarzyna Hryckiewicz. - Warto wiedzieć, że szczepienia obowiązkowe mają na celu przede wszystkim ochronę objętych nimi krajów i zapobieganie epidemiom, natomiast szczepienia zalecane chronią zdrowie turysty. Brak udokumentowania wymaganego szczepienia może doprowadzić do odmowy pozwolenia na wjazd do danego państwa, kwarantanny na koszt turysty lub przymusowego szczepienia za granicą. Dokumentem potwierdzającym przeprowadzenie szczepienia jest Międzynarodowa Książeczka Szczepień, która wystawiana jest w poradniach medycyny podróży i w punktach szczepień. - Gdy występują przeciwwskazania do wykonania obowiązkowego szczepienia, turysta może otrzymać zaświadczenie zwalniające z niego, które powinno zostać uznane przez służby graniczne państw objętych obowiązkiem szczepienia - zaznacza dr n. med. Katarzyna Hryckiewicz z poznańskiej Kliniki Promienistej.


2014-06-30

Bartłomiej Topa ambasadorem marki GOOD HEMP

Bartłomiej Topa (aktor, triatlonista, wegetarianin) został pierwszym w Polsce ambasadorem marki GOOD HEMP - brytyjskiego producenta odżywek dla sportowców i produktów spożywczych na bazie zdrowych konopi.

- Wzorem działań podejmowanych przez GOOD HEMP na rynku macierzystym w Wielkiej Brytanii, szukaliśmy osoby wszechstronnej, która jednocześnie utożsamiałaby się z ekologiczną filozofią GOOD HEMP, a Bartłomiej okazał się idealny - mówi Łukasz Zieliński, wyłączny przedstawiciel marki GOOD HEMP POLSKA. Od 23 lat Topa jest wegetarianinem, a ponieważ uprawia tak wymagającą dyscyplinę sportu jaką jest triatlon, potrzebuje zdrowej diety, której istotnym elementem jest białko konopne. Zawartość białka w znanych od tysiącleci konopiach jest największa w całym królestwie roślin. Sam Jamie Olivier zachwycił się olejem konopnym, który zawiera aż 25 razy więcej kwasów Omega-3 niż oliwa z oliwek.

- Współpraca została zawarta na czas nieokreślony. Chciałbym propagować zdrowy tryb życia nie tylko na co dzień, ale także podczas treningów. Osoby uprawiające sport zażywają różne suplementy, dzięki którym szybko osiągają dobre wyniki, ale cierpi na tym ich zdrowie. Często o tym nie wiedzą albo dowiadują się z opóźnieniem. GOOD HEMP jest kapitalną alternatywą dla zrównoważonego rozwoju naszego ciała. Poza tym, te konopie są uprawiane ekologicznie, a to jest dla mnie również bardzo istotne - dodaje Bartłomiej Topa.

Produkty GOOD HEMP powstają z konopi uprawianych na specjalnych farmach ekologicznych, bez dodatku chemii. Na ich bazie przygotowywane są odżywki proteinowe dla osób uprawiających sport i produkty spożywcze dla miłośników zdrowej i smacznej kuchni - olej konopny, ziarna konopne i mleko konopne. Wszystkie produkty GOOD HEMP są przyjazne wegetarianom i weganom, a także osobom, które nie pozostają obojętne na los naszej planety.

good-hemp.pl


2014-06-30

Kleszcze na celowniku

Znieczulają naszą skórę, przez co ich ukąszenie jest dla nas bezbolesne, są w stanie wyssać niewielką ilość krwi, a mimo to mogą zafundować nam bardzo groźne problemy zdrowotne. Mowa oczywiście o kleszczach. Jak skutecznie uchronić się przed ich ugryzieniem i chorobami, które przenoszą? Co zrobić, gdy mimo profilaktyki padniemy łupem kleszcza?

Na świecie poza kleszczowym zapaleniem mózgu i boreliozą istnieje ponad 50 innych chorób przenoszonych przez kleszcze. Występują one jednak bardzo rzadko. Co ważne, w ostatnich latach liczba zachorowań na kleszczowe zapalenie mózgu wzrosła. W roku 2012 zanotowano 189 przypadków wystąpienia tej choroby, natomiast rok później już 225.

Rozpoznać zagrożenie
Kleszcze są aktywne od kwietnia do listopada, jednak najbardziej zagrażają nam w miesiącach letnich. Na ich ukąszenie narażeni jesteśmy nie tylko, gdy przebywamy w lasach, ale także w miejskich parkach, przydomowych ogródkach, okolicach jezior czy na łąkach. Żyją one w strefie przygruntowej, w miejscach wilgotnych i obfitych w roślinność. Znaleźć je można na spodniej stronie liści lub na gałęziach. Co ważne, łagodna zima i wilgotne lato powodują zwiększenie ich rozrodczości i zmniejszenie umieralności. Ukąszeni przez kleszcza możemy zostać już w momencie, gdy temperatura przekroczy 8 °C. Najchętniej wkłuwają się, w takie miejsca, jak głowa, uszy, przestrzeń za uszami, pachwiny, zgięcia stawów, fałdy skórne. Podczas ukąszenia kleszcze przenoszą do krwi bakterie i wirusy, które mogą wywołać, choroby, takie jak kleszczowe zapalenie mózgu i borelioza. - Borelioza z Lyme (krętkowica kleszczowa) jest przewlekłą, wielonarządową chorobą o fazowym przebiegu. W przebiegu choroby występują zmiany wielonarządowe: rumień skórny, uszkodzenie układu nerwowego, narządu ruchu i serca - mówi dr n. med. Katarzyna Hryckiewicz z poznańskiej Kliniki Promienistej.

Jakie symptomy po ukąszeniu przez kleszcza powinny zwrócić naszą uwagę?
Kleszczowe zapalenie mózgu jest chorobą ośrodkowego układu nerwowego. Pierwsze objawy schorzenia pojawiają się po 7-14 dniach od ugryzienia, są mało charakterystyczne - przypominają grypę i utrzymują się około tygodnia. W kolejnej fazie schorzenia pojawiają się z kolei bóle głowy, gorączka, wymioty, nudności, utrata przytomności oraz zespół zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych lub zapalenia mózgu. Mogą także pojawić się poważne powikłania, takie jak niedowłady, depresja, zaniki mięśni lub stałe bóle głowy.
Z kolei charakterystycznym objawem boreliozy może być tzw. rumień wędrujący. - Jednak u około 30% zakażonych rumień nie występuje, a pierwszym objawem choroby bywa zmiana z grupy zmian późniejszych - dodaje dr n. med. Katarzyna Hryckiewicz. Zaniepokoić nas powinny także objawy grypopodobne. Na późniejszym etapie choroby pojawia się przewlekłe zmęczenie i szybka męczliwość. Nieleczona borelioza prowadzi m.in. do poważnych problemów reumatologicznych, neurologicznych, zapalenia mięśnia sercowego czy porażenia nerwów.

Zmniejszyć ryzyko
Jak chronić się przed kleszczami? Musimy pamiętać o odpowiednim stroju. Jeśli planujemy wycieczkę na łono natury przygotujmy ubrania, które szczelnie zakryją jak największą część naszego ciała. Wybierajmy koszulki i spodnie z długimi rękawami, najlepiej zakończone ściągaczami. Konieczne jest także nakrycie głowy i zakryte buty. Po powrocie do domu ważne jest byśmy dokładnie obejrzeli całe ciało, zwracając szczególną uwagę na głowę, szyję, pachy, pachwiny czy zgięcia podkolanowe. Ubrania należy wytrzepać i wyprać. Dzięki takim zabiegom zmniejszymy ryzyko ukąszenia przez kleszcza.
Warto także zastosować repelenty - środki odstraszające. Możemy je znaleźć w aptekach i drogeriach pod postacią kremów lub aerozoli. - Nie dają one jednak 100% zabezpieczenia przed ukąszeniem, dlatego też warto zaszczepić się przeciwko kleszczowemu zapaleniu mózgu - mówi dr n. med. Katarzyna Hryckiewicz. Najlepiej zaszczepić się zimą albo wczesną wiosną, tak by zapewnić sobie ochronę od samego początku aktywności kleszczy. Szczepienie jest bardzo istotne, ponieważ kleszczowego zapalenia mózgu nie da się leczyć przyczynowo. Kompletne szczepienie składa się z trzech dawek, które podaje się regularnie w odstępie od jednego do trzech miesięcy. Zapewnia ono odporność na przynajmniej trzy lata. By zachować odporność poszczepienną po upłynięciu od trzech do pięciu lat należy przyjąć dawkę przedłużającą działanie.

Co zrobić, gdy mimo starań nie uda nam się uniknąć ukąszenia kleszcza? Gdy zauważymy kleszcza na naszym ciele musimy jak najszybciej go usunąć. - Najskuteczniejszą i najszybszą metodą usuwania kleszcza ze skóry jest wyjęcie go pęsetą lub przy pomocy grubej igły do wstrzyknięć. Po usunięciu należy odkazić miejsce ukąszenia - komentuje dr n. med. Katarzyna Hryckiewicz. Pamiętajmy również, że kleszczy nie można zgniatać, wyciskać, przypalać czy smarować tłuszczem. Miejsce po ukąszeniu należy obserwować przez następne tygodnie. Gdy zauważymy zaczerwienienie wokół wkłucia lub objawy grypopodobne należy natychmiast zgłosić się do lekarza.


2014-06-30

Pełną piersią

Niełatwo jest znaleźć kobietę w 100% zadowoloną z własnego ciała... Według statystyk na swój wygląd narzeka aż 9 na 10 Polek. Jednym z najczęściej wymienianych kompleksów jest za mały biust. Wiele pań marzy o tym, by go powiększyć i w ten sposób poprawić sobie samopoczucie. Zanim jednak zdecydujemy się na operację, sprawdźmy na co zwrócić uwagę, by mieć pewność, że będzie bezpieczna.

Biust do poprawki
Jędrne, pełne i proporcjonalne - każda kobieta chciałaby, by właśnie takie były jej piersi. Niestety biust nie zawsze spełnia nasze oczekiwania. Nic więc dziwnego, że chirurdzy plastyczni właśnie tę część ciała operują najczęściej. - Wśród pacjentek poddających się zabiegom powiększania piersi najliczniejszą grupę stanowią kobiety w wieku od 20 do 40 lat. Zwykle skłaniają je do tego względy osobiste - mówi dr Janusz Obrocki, chirurg plastyk ze szpitala Medicover. Część pań chce spełnić swoje marzenia o większym i pełnym biuście lub poprawić proporcje sylwetki. Inne chcą wymodelować jego kształt, który zmienił się na przykład w wyniku karmienia piersią czy wraz z upływem czasu i utratą przez skórę elastyczności, przez co biust zdeformował się i opadł, tracąc swój młodzieńczy kształt i jędrność. Operacja pozwala także zbalansować wielkość piersi w przypadku ich asymetrii.

Jeśli chcemy poddać się plastyce biustu powinnyśmy zacząć od wizyty u specjalisty. - W naszym szpitalu taka konsultacja jest bezpłatna. Podczas niej przeprowadzamy dokładny wywiad lekarski i oceniamy budowę anatomiczną piersi pacjentki - wyjaśnia dr Janusz Obrocki. Przed operacją konieczne jest też sprawdzenie stanu zdrowia i przeanalizowanie zleconych wyników badań. - Mając komplet informacji możemy wspólnie zadecydować o wielkości i kształcie, jaki piersi będą miały po operacji. To, na co w szczególności zwracamy uwagę, to subtelne poprawienie urody, by efekt był naturalny - dodaje chirurg plastyczny dr Obrocki. Podczas takiej wizyty lekarz przekazuje także informacje na temat tego, jak przebiega sama operacja i jak wygląda rekonwalescencja.

Przede wszystkim bezpieczeństwo
W zależności od budowy klatki piersiowej i warunków anatomicznych, specjalista decyduje o tym, jak zlokalizowane będą implanty - możliwości jest kilka, a w dodatku do wyboru mamy różne rodzaje implantów, które w każdym przypadku są dobierane indywidualnie. Różnią się one rozmiarem, stylem i kształtem, a także zawartością - mogą być wypełnione żelem silikonowym lub roztworem soli fizjologicznej. Bardzo ważne jest upewnienie się, że wykorzystywane przez wybraną klinikę implanty są certyfikowanymi materiałami medycznymi sprawdzonych producentów. Piersi można także powiększyć poprzez przeszczep własnej tkanki tłuszczowej, która jest pobierana z pośladka. Doświadczony chirurg plastyczny doradzi, którą metodę wybrać, by osiągnąć optymalny efekt. - Niektóre pacjentki przynoszą ze sobą na wizytę zdjęcia biustu, który chciałyby mieć. To dla nas dobry punkt wyjścia. Trzeba jednak pamiętać o tym, że lekarz musi wziąć pod uwagę możliwości medycyny, a także kilka innych czynników, między innymi szerokość klatki piersiowej pacjentki, kształt jej piersi i kondycję skóry - mówi dr Obrocki ze szpitala Medicover.

Sama operacja przeprowadzana jest w znieczuleniu ogólnym i trwa około półtorej godziny. Po jej wykonaniu, ze względu na bezpieczeństwo, pacjentka pozostaje w szpitalu na noc - dopiero po tym czasie lekarze mają pewność, że stan zdrowia pozwala na wypisanie jej z kliniki. Następnego dnia usuwane są dreny, a bandaż zostaje zastąpiony specjalnym biustonoszem ułatwiającym gojenie, który należy nosić zgodnie z zaleceniami lekarza (zwykle przez minimum 1 miesiąc). W ciągu kolejnych trzech, czterech dób mogą wystąpić pewne dolegliwości bólowe i poczucie dyskomfortu (jest to jednak kwestia bardzo indywidualna). Po upływie dwóch tygodni usuwane są szwy. Do pełnej aktywności wraca się w ciągu jednego, dwóch tygodni od przeprowadzenia zabiegu. Warto pamiętać, że jeśli implanty zostały umieszczone pod mięśniem, przez około miesiąc trzeba powstrzymać się od ćwiczeń angażujących kończyny górne.

Rozwój medycyny sprawia, że operacjom plastycznym piersi poddaje się coraz więcej kobiet. Pamiętajmy jednak, że choć tego typu zabiegi stają się coraz popularniejsze, to decyzja o poddaniu się plastyce biustu powinna być dobrze przemyślana. Jeśli chcemy cieszyć się pięknym dekoltem, zatroszczmy się o dobór specjalisty, który zadba o nasze bezpieczeństwo. Warto także zwrócić uwagę czy placówka, na którą się zdecydowałyśmy, dysponuje własnym OIOM-em - to ważne w przypadku ewentualnych powikłań.


2014-06-30

Przytyć na zdrowie

Mogłoby się wydawać, że w dobie odchudzania i kultu szczupłej sylwetki deklarowanie przez kogokolwiek chęci przytycia brzmi niczym żart. Podczas gdy jedni starają się jak mogą, aby zrzucić zbędne kilogramy, istnieje również taka grupa osób, która koncentruje się na tym, by... zwiększyć masę ciała. Jak osiągnąć ten cel i wyglądać przy tym zdrowo?

Przytycie w przypadku osób z przyśpieszonym metabolizmem wbrew pozorom wcale nie jest takie proste. Dlatego zanim przystąpią one do podjęcia jakichkolwiek działań, powinny udać się najpierw do lekarza, aby na samym wstępie wykluczyć wszelkie utrudnienia, jak np. obecność pasożytów w układzie pokarmowym czy nadczynność tarczycy. Ponadto warto zastanowić się nad swoim stylem życia. Czy przypadkiem nie dominuje w nim stres? Jeśli tak, koniecznie trzeba zacząć od jego stopniowej eliminacji.

Dietetyczne ABC
Niestety, nie będzie pocieszenia dla wszystkich, którzy już zacierają ręce na myśl o tym, że najłatwiej będzie przytyć poprzez jedzenie bez umiaru wszystkiego co "zakazane". Mowa oczywiście o tzw. śmieciowych produktach i gazowanych napojach. Co to oznacza? - Aby zwiększyć masę ciała, trzeba mieć w sobie niemalże tyle samo samozaparcia, jak w przypadku diety redukcyjnej - mówi Magdalena Szwed, menadżer działu Fitness w Fabryka Formy S.A. - Co ważne, należy równie skrupulatnie planować wszystkie posiłki oraz harmonogram dnia. Bardzo istotna jest więc regularność - w ciągu doby powinno się spożywać około 5-6 posiłków w równych odstępach czasu. Dania te nie muszą być obfite, ale powinny być wysokokaloryczne, ze zwiększoną ilością tłuszczu, nawet do 2g/kg masy ciała - dodaje. Duża liczba kcal nie oznacza, iż muszą to być niezdrowe przekąski, tzw. zapychacze głodu. Warto wiedzieć, że wartość odżywcza i energetyczna mogą iść ze sobą w parze. Grunt, aby poznać te składniki, które spełniają oba warunki - zarówno dostarczają więcej kalorii, jak również mają pozytywny wpływ na nasz organizm, np. zawierają wiele cennych witamin czy mikro- i makroelementów.

Mając na względzie powyższą zasadę, w zapomnienie powinny pójść wszelkiego rodzaju fast-foody, słodycze, słone przekąski (takie jak chipsy, paluszki czy krakersy) czy produkty obfitujące w duże ilości białej mąki oraz cukru. Podobnie jak w przypadku odchudzania, podczas tycia również należy zacząć od całkowitej zmiany nawyków żywieniowych. Podstawą diety powinny być węglowodany złożone (kasza, ryż, makarony, ziemniaki, kluski itp.) oraz niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe (zawarte np. w rybach, orzechach, oliwie z oliwek czy oleju rzepakowym), a w przypadku osób uprawiających treningi siłowe - zwłaszcza białko, które stanowi naturalny budulec tkanki mięśniowej. Duże jego ilości znaleźć można m.in. w jajkach, rybach, roślinach strączkowych (które zawierają białko roślinne) i chudym mięsie. Dzięki takiemu menu możemy mieć pewność, że zwiększanie masy ciała nastąpi w sposób w pełni kontrolowany i zdrowy dla naszego organizmu. Nie ma bowiem nic gorszego niż przejadanie się, permanentne uczucie sytości i ociężałości, a w konsekwencji odkładanie się nadmiernej ilości cholesterolu, co z kolei prowadzić może do zapaści, zawału i wielu innych zaburzeń w funkcjonowaniu układu krążenia.

Siła treningu
Dodatkowe kilogramy mogą iść w parze z jędrną, wysportowaną sylwetką. - Pamiętajmy, że ćwiczenia fizyczne to nie tylko sposób na zrzucenie kilogramów. Jeśli chcemy nabrać masy, unikajmy treningów aerobowych. Zamiast nich wybierzmy te, które polegać będą głównie na użyciu siły - na przykład z wykorzystaniem sztang, hantli oraz ciężaru własnego ciała. Dzięki nim możemy w stosunkowo krótkim czasie wspaniale rozbudować masę mięśniową - mówi dyrektor marketingu i PR Centrum Fitness Fabryka Formy. Mięśnie ważą dużo więcej niż tkanka tłuszczowa, stąd nie zdziwmy się, jak wraz z upływem czasu zyskamy kilka dodatkowych kilogramów. A oprócz tego poczujemy się wspaniale, zmienimy całkowicie swój styl życia, poprawimy odporność, nabierzemy siły, a nasza sylwetka przyjmie wspaniałe proporcje.

Pamiętajmy jednak, by ćwiczeń siłowych nigdy nie wykonywać na własną rękę - na nic się one zdadzą, jeśli będziemy mieć złą technikę. Dlatego idealnym rozwiązaniem jest zwrócenie się po pomoc do trenera personalnego, który z pewnością przygotuje program treningowy dostosowany do naszych możliwości i celów, które chcemy osiągnąć. Możemy również uczestniczyć w zajęciach zorganizowanych, gdzie pod czujnym okiem instruktora będziemy wykonywać ćwiczenia razem z innymi osobami. To najlepsza metoda dla tych, którzy potrzebują dodatkowej motywacji. Przykłady takich zajęć to: trening funkcjonalny, Les Mills Body Pump czy Shape.


2014-06-10

Wellness - filozofia na miarę naszych czasów

Jak żyć w zgodzie z własną naturą, gdy świat wokół pędzi, a my razem z nim? Na to pytanie prędzej czy później każdy zaczyna poszukiwać odpowiedzi. Ciągły pośpiech, stres i codzienne wyzwania sprawiają, że odczuwamy silną potrzebę odnalezienia równowagi. Z pomocą przychodzi filozofia wellness. Wsłuchiwanie się we własne ciało, duszę i umysł, czas na wyciszenie emocji, relaks i dbanie o siebie - to główne założenia wellness. - Patrząc na to, jak szybko dziś żyjemy, śmiało możemy stwierdzić, że trend ten wciąż się umacnia - mówi Magdalena Jałowiec-Sobas, Kierownik działu marketingu i sprzedaży z Hotelu Natura Residence i trudno nie przyznać jej racji.

Niełatwe początki
Człowiek, aby funkcjonować sprawnie, potrzebuje zbalansowanego i spójnego działania umysłu, ciała i ducha. Z takiego założenia wyszedł amerykański lekarz dr Halbert Dunn. Łącząc dwa pojęcia: well-being (dobre samopoczucie) i fitness, stworzył w latach 50. nazwę "wellness". Założenie pełnej harmonii znacznie później stało się światowym trendem, za którym podążają miliony ludzi. Dziś świadomość tego, że o stan dobrego zdrowia i samopoczucia można, a wręcz należy zadbać samemu jest coraz większa. W zrozumieniu tej filozofii pomaga bogata oferta profesjonalnych ośrodków SPA. - W skład pakietów wellness wchodzą m.in. takie zabiegi, jak peeling ciała, pielęgnacja twarzy (np. z wykorzystaniem wyciągów z komórek macierzystych szampańskiej gruszki, które wzmocnią komórki skóry), pobyt w saunie, na basenie, a nawet elementy koloroterapii czy aromaterapii - wymienia Magdalena Jałowiec-Sobas. - W pełni rozumiemy, jak ważne jest wzięcie głębokiego oddechu i chwilowa ucieczka od codzienności bez względu na wykonywany zawód. Dlatego przygotowaliśmy zróżnicowane pakiety: Żywioł Wody, Wellness oraz Corporation Wellness.

Relaks w pracy i po godzinach
Coraz częściej możemy spotkać się ze specjalną ofertą "relaksującą" dla firm. Pakiety takie jak wspomniany Corporation Wellness nastawione są na głęboki relaks uwzględniający potrzeby pracowników. Co zyskuje pracodawca? Zespół, który jest zrelaksowany, wyciszony, a przez co bardziej kreatywny i chętny do współpracy. Firmowa wizyta w SPA jest oczywiście świetnym rozwiązaniem, ale każdy z nas powinien też zadbać o siebie we własnym zakresie, nie czekając aż kompleksową odnowę zapewni nam szef. Wielu z nas ceni sobie pracę pełną wyzwań. Jest jednak i druga strona medalu - Wielogodzinne siedzenie za biurkiem i stres powodujący napięcie całego ciała kładą cień na zawodowych sukcesach, dlatego dla dobrego samopoczucia trzeba je niwelować, choćby poprzez masaż - mówi Magdalena Jałowiec-Sobas z Hotelu Natura Residence. Jeśli lubimy gorące kąpiele, spotkania z przyjaciółmi czy zwyczajnie wieczory z książką w ręku, to z pewnością ucieszy nas to, że i one są częścią trendu wellness.

Filozofia na świeżym powietrzu i na talerzu
Ten rodzaj stylu życia sporo uwagi poświęca także wysiłkowi fizycznemu. Jak wiadomo, dzięki ruchowi wyzwalają się endorfiny, czyli hormony szczęścia. Dlatego osobom, które chcą żyć zgodnie z filozofią wellness, zaleca się m.in. ćwiczenia na siłowni, spacery, jazdę na rowerze. - Mogłoby się wydawać, że w ten sposób jeszcze bardziej się zmęczymy, ale takie aktywności, paradoksalnie, pozwolą odzyskać energię. Do tego należy zadbać o odpowiednią dietę. Najlepiej, gdy po dużym wysiłku posiłek będzie bogaty m.in. w węglowodany i białko. Mięśnie zregenerujemy na basenie i - jeśli mamy taką możliwość - u masażysty. Wtedy dobre samopoczucie mamy zagwarantowane - mówi Magdalena Jałowiec-Sobas.

Profesjonalne ośrodki SPA zapewniają nam kompleksowy relaks i wyciszenie, jednak o filozofii wellness warto pamiętać także na co dzień. Coraz większe wymagania stawiane nam w pracy, w domu i przez nas samych zmuszają do poszukiwań rozwiązań, które pozwolą na odzyskanie i utrzymanie równowagi psychicznej i fizycznej. A wtedy nie pozostaje nam nic innego, jak cieszyć się życiem.


2014-06-10

Dobra forma - czas start!

Przybyło Wam zimą parę zbędnych kilogramów? Czujecie się ociężali, a wejście po schodach jest dla Was niemałym wyzwaniem? Najwyższy czas rozpocząć przygotowania do lata i wrócić do dobrej formy. Jak skutecznie pozbyć się pozimowych mankamentów urody oraz poprawić swoją kondycję i zdrowie? Sposób jest jeden - zmiana zimowych nawyków żywieniowych i regularna aktywność fizyczna.

Jesień i zima to idealny czas na przybieranie na wadze. Według statystyk od listopada do kwietnia przeciętny Polak tyje ok. 2 kg. Przyczyną takiego stanu rzeczy (poza świątecznym i karnawałowym objadaniem się) jest zwiększona produkcja melatoniny, wzrost łaknienia i zmniejszenie aktywności fizycznej.

Fit talerze
Zastanawiacie się czy zdążycie wrócić do formy przed latem? Jeśli podejmiecie wyzwanie, odpowiednio zbilansujecie dietę i spożytkujecie energię na treningi możecie znacznie poprawić swoją kondycję i wygląd. Co ważne, głodówki i niskokaloryczne diety nie są dobrym rozwiązaniem. Wręcz przeciwnie, zwalniają one przemianę materii i uniemożliwiają schudnięcie.

Wiosenna dieta powinna dostarczać wszystkie potrzebne składniki odżywcze, oczyścić nasz organizm i polepszyć samopoczucie. Po zimowym menu, ubogim w warzywa i owoce, musimy przede wszystkim uzupełnić niedobory witamin, minerałów i mikroelementów. Dieta powinna być odpowiednio zbilansowana i pełnowartościowa. - Na naszych talerzach musi znaleźć się duża ilość świeżych warzyw i owoców, które są źródłem antyoksydantów, witamin i związków mineralnych. Wzmacniają one nasze organizmy, chronią przed wieloma chorobami, a ponadto dostarczają organizmom błonnik, który reguluje przemianę materii i wchłania toksyny - mówi dr Jolanta Nalewaj, dietetyk z poznańskiej Kliniki Promienistej. Bogate w błonnik są także produkty pełnoziarniste. Warto, więc jeść musli, które także wspomaga przemianę materii i funkcjonowanie narządów wewnętrznych.
- Należy również pamiętać o produktach mlecznych, ponieważ zawierają one wapń, który wpływa na redukcję tkanki tłuszczowej. Ponadto postawmy na chude mięso i ryby przygotowywane na parze lub pieczone w naczyniu żaroodpornym w piekarniku. Sól zastąpmy ziołami, unikniemy wtedy zatrzymywania wody w organizmie i uczucia ociężałości - komentuje dr Jolanta Nalewaj. Trzeba pamiętać również o piciu wody, co najmniej 6-8 szklanek dziennie. Warto też pić herbatę zieloną, czerwoną lub owocową.

Istotne jest, by zdrowa dieta składała się z 5 posiłków, między którymi zachowamy trzygodzinne odstępy. Jedzenie o tych samych porach ureguluje przemianę materii i uchroni nas przed podjadaniem niezdrowych przekąsek. Wraz z odejściem zimy warto ze swoich talerzy pozbyć się ciężkostrawnych, tłustych potraw. Wybierajmy warzywa, owoce, niskotłuszczowy nabiał, chude mięso, ryby i produkty pełnoziarniste.

Sport na zdrowie
Oczywiście uzupełnieniem racjonalnej diety jest regularna aktywność fizyczna. Sport połączony ze zdrową dietą zapewni nam trwałe i zadowalające efekty. Nie tylko pozbędziemy się zbędnych kilogramów, ale także uelastycznimy swoje ciało, poprawimy kondycję i stan zdrowia. Najistotniejsza dla osiągnięcia sukcesu jest systematyczność. - Na początek już 3-4 treningi w tygodniu, trwające minimum 30 minut, będą dobrym rozwiązaniem. Warto wybrać sport, który lubimy i który sprawia nam przyjemność, dzięki temu unikniemy szybkiego zniechęcenia - mówi Marcin Grześkowiak, fizjoterapeuta z poznańskiej Kliniki Promienistej.

Gdy pogoda zaczyna dopisywać należy jak najwięcej czasu spędzać na świeżym powietrzu. Po zimie nasze organizmy potrzebują porządnego dotlenienia, a promienie słoneczne bardzo dobrze wpływają zarówno na nasze zdrowie fizyczne, jak i psychiczne. Dostarczamy wtedy witaminy D, która reguluje prace hormonalne i wpływa na naszą sylwetkę. - Regularnie uprawiany sport nie tylko poprawi wygląd naszego ciała i kondycję, ale także ureguluje przemianę materii, pozytywnie wpłynie na ogólny stan zdrowia, podniesie odporność, obniży ciśnienie krwi i wzmocni serce - mówi Marcin Grześkowiak. Ponadto podczas wysiłku uwalniana jest serotonina - hormon szczęścia, dzięki czemu polepszy się nasze samopoczucie, zrelaksujemy się i odprężymy. Warto, więc zamienić samochód na rower, wolny czas spędzać na długich spacerach, uprawiać jogging, chodzić na basen czy siłownię. Regularna aktywność uelastyczni nasze mięśnie, wzmocni stawy i zapewni zastrzyk energii.


2014-06-10

Kraków przetestował "Fit od Kuchni"

W sobotę, 7 czerwca, w KIJÓW.CENTRUM w Krakowie odbyła się premiera drugiej książki Jacka Bilczyńskiego "FIT od Kuchni". Na premierze pojawiło się ponad tysiąc fanów najseksowniejszego trenera i dietetyka w Polsce! Gościem specjalnym imprezy była Agnieszka Czerwińska - modelka size plus i jednocześnie właścicielka agencji modelek o pełniejszych kształtach Nobody's Perfect, która dzięki pomocy Jacka Bilczyńskiego schudła ponad 60 kilogramów! - Pomoc Jacka była nieoceniona i zgadzam się z przesłaniem książki, gdyż dbanie o siebie, o sylwetkę i zdrowie zdecydowanie zaczyna się w kuchni - twierdzi Agnieszka Czerwińska.

Książka przeznaczona jest zarówno dla kobiet, jak i mężczyzn. Czytelnicy znajdą w niej mnóstwo ciekawostek i przydatnych w codziennym życiu porad, a przede wszystkim ponad 100 przepisów na każdą porę dnia - wszystkie oryginalne, zdrowe, dietetyczne i smaczne. - Książka przede wszystkim jest o stylu życia, obalam w niej wiele mitów. Nie traktuje jedynie o diecie. Położyłem bardzo duży nacisk na zwykle pomijane i niedoceniane tematy. Podpowiadam m.in. jak pozbyć się nałogów, jak korzystać z cudownych właściwości warzyw, owoców i przypraw, jak poprawić odporność, wrócić do formy po świętach. Innymi słowy - wszystko to z czym spotykamy się w codziennym życiu. Chcę pokazać, że FIT to nie tylko ciało, ale przede wszystkim codzienność i że zaczyna się w kuchni! - mówi autor, Jacek Bilczyński.

Książka od czerwca 2014 r. znajduje się w sprzedaży w sieci Empik w całej Polsce - dołączona jest do EksMagazynu (jeden z patronów medialnych). Jest również dostępna w ofercie księgarni wysyłkowej Sendsport (www.sendsport.pl). "Fit od Kuchni" to druga książka Jacka Bilczyńskiego. Pierwsza - "FIT jest sexy!" - wydana w 2013 r. sprzedała się w ponad 50 tys. egzemplarzy, będąc jedną z najpopularniejszych publikacji o zdrowym stylu życia w Polsce w ostatnich 12 miesiącach.


2014-06-10

Wyprzedź pragnienie

Wszędzie słyszymy: Podczas upałów powinniśmy pić dużo wody. Ale czy wiemy dlaczego? I czy rzeczywiście wszyscy musimy wypijać minimum 1,5 l płynów dziennie? Dlaczego lepiej pić systematycznie, małymi łykami, niż rzadko i "jednym haustem"? Na te i inne pytania odpowiadają dietetycy Fundacji BOŚ, która propaguje zdrowy styl życia.

Duże miasto, blisko 30 oC, upał, spoceni, odczuwamy ogromne pragnienie. Czym je najlepiej ugasić? Zdecydowanie wodą! Szkoda tylko, że przeciętny Polak pije ją zbyt późno. - Pragnienie jest spóźnionym sygnałem naszego organizmu, który świadczy już o odwodnieniu i zaburzeniu w pracy komórek. To znak, że brakuje nam płynów. Szczególnie w lecie zapotrzebowanie na wodę zdecydowanie wzrasta, gdy w upalne dni, wraz z potem, w bardzo szybkim tempie tracimy ją z organizmu, a wraz z nią witaminy i składniki mineralne. Te niedobory musimy w odpowiednim tempie uzupełniać, aby uniknąć ich deficytu w organizmie, który objawia się najczęściej złym samopoczuciem i obniżoną sprawnością fizyczną - osłabieniem, zmęczeniem, rozkojarzeniem, a czasami nawet bólami głowy - ostrzega Aleksandra Koper, Specjalista ds. żywienia Fundacji BOŚ.

Jak pić?
Ważne jest nie tylko kiedy pić, ale też jak pić. Najczęściej wygląda to tak, że gdy poczujemy pragnienie - szybko, zazwyczaj "jednym haustem" zaspokajamy je szklanką wody czy innego napoju. - Jest to sposób z pozoru skuteczny, lecz niezbyt efektywny. Najlepiej pić napoje powoli i małymi łykami. Dzięki temu organizm zdecydowanie lepiej przyswoi wypite płyny - podkreśla Aleksandra Koper.

Ile pić?
To ile płynów należy pić dziennie zależy od takich czynników jak: wiek, płeć, okres ciąży i laktacji, temperatura otoczenia i aktywność fizyczna. Jest to zatem dość zindywidualizowana kwestia. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) zaleca, by dzienne spożycie wody kształtowało się na poziomie 30 ml na każdy kilogram masy ciała. W Instytucie Żywności i Żywienia opracowano dla ludności Polski normy określające wystarczające spożycie wody (zawartej zarówno w napojach, jak i pożywieniu):

Płeć i wiek / Ilość płynów na dzień [w litrach]
Dzieci 1-3 lat   1,3
Dzieci 4-6 lat   1,7
Dzieci 7-9 lat   1,9
Dziewczęta 10-18 lat   2,1-2,3
Chłopcy 10-18 lat        2,4-3,3
Kobiety > 19 lat           2,7
Mężczyźni > 19 lat       3

(Źródło: Normy żywienia człowieka, red. nauk. M. Jarosz, B. Bułhak-Jachymczyk, PZWL, Warszawa 2008)

Uwaga na soki i napoje
Bez wątpienia najlepszym sposobem na pokrycie dziennego zapotrzebowania na płyny jest picie: wody mineralnej, rozwodnionych świeżych soków, słabych niesłodzonych herbat owocowych lub ziołowych. Jeśli już wybieramy sok czy napój, koniecznie zerknijmy na etykietę, aby upewnić się, że nie został przesłodzony. A jak to zweryfikować? - Przy wyborze soku, napoju czy nektaru, szczególną uwagę zwróćmy na jego skład i zwartość węglowodanów, w tym cukru. Często zdarza się, że napój "z sokiem" zawiera tylko 1% soku, podczas gdy są takie, które mają go 20% i więcej. Woda smakowa natomiast może być z konserwantami chemicznymi lub bez nich. Unikajmy także produktów dosładzanych syropem glukozowo-fruktozowym, który uważany jest za główną przyczynę otyłości w USA - doradza specjalista ds. żywienia Fundacji BOŚ.

Jeśli w 100 ml soku jest 10 g lub więcej węglowodanów, to mamy napój o wysokiej zawartości cukru. O średniej ilości możemy mówić, gdy jest to 2-10 g, a o niskiej w przypadku 2 g i mniej na 100 ml. Nie do uwierzenia, ale gazowany napój orzeźwiający może mieć nawet 38 łyżeczek cukru!!! Czy wypilibyśmy tak posłodzoną szklankę herbaty?

www.aktywniepozdrowie.pl


2014-06-10

Dobra Forma w samą porę

Jeśli przez cały rok nie uprawialiśmy sportu, to zbudowanie super sylwetki w miesiąc lub dwa może okazać się karkołomnym zadaniem, ale nie jest to niemożliwe! Jak ćwiczyć, by szybko zobaczyć efekty i co może pomóc nam w budowaniu dobrej Formy na lato - podpowiada Magdalena Szwed, menadżer fitness z Centrum Fitness Fabryka Formy.

Autor porady: Magdalena Szwed, menadżer fitness z Centrum Fitness Fabryka Formy

Dieta, pierwszym krokiem do sukcesu
Rozpoczynając trening musimy pamiętać o tym, jak ważna dla naszego zdrowia i sylwetki jest odpowiednio zbilansowana dieta. Jeżeli już za kilka tygodni chcemy pokazać na plaży swoje umięśnione ciało, nasz dzień powinien zaczynać się od pełnowartościowego śniadania, które stanowić ma około 20-30% spożywanych w ciągu dnia kalorii. Drugim elementem, o którym nie możemy zapominać jest picie około 2 litrów napojów dziennie, w tym wody niegazowanej, herbat ziołowych i zdrowych naturalnie mętnych soków. Posiłki powinniśmy spożywać regularnie, co pozwoli nam uniknąć napadów głodu, które najczęściej pojawiają się wieczorami. Jeżeli w ciągu dnia decydujemy się na przekąski, to jedzmy orzechy, żurawinę, wafelki ryżowe czy jogurt naturalny z owocami, a słodkie batoniki i napoje omijajmy z daleka. Dodatkowo powinniśmy pamiętać, by nie jeść w pośpiechu i urozmaicać swoje menu, ponieważ nudna i monotonna dieta zniechęca.

Profesjonalne wsparcie
Trening, który ma poprawić naszą formę przed wakacjami powinien być intensywny i angażować wszystkie partie mięśniowe oraz maksymalnie przyspieszać proces spalania tłuszczu. Jazda na rolkach, bieganie czy pływanie to dobry sposób na spalenie zbędnych kilogramów, jednak musimy pamiętać, że bardzo ważne są ćwiczenia wzmacniające, które stymulują pracę włókien mięśniowych oraz potęgują wydzielanie hormonów anabolicznych. Dla osób, które lubią zajęcia grupowe dobrym rozwiązaniem będzie aerobic, step lub popularna Zumba - czyli latynoskie rytmy połączone z tańcem i aerobikiem. Taki wysiłek może okazać się nie tylko świetną zabawą, ale też skuteczną metodą na zgubienie zbędnych kilogramów. Nieocenioną pomocą dla osób, które chcą poprawić swój wygląd w krótkim czasie będzie współpraca z trenerem personalnym. Pomoże on odpowiednio ułożyć rodzaj i częstotliwość treningów, a także dostosuje ćwiczenia od celu, jaki sobie założyliśmy. Wspólny trening nie tylko poprawi jego efektywność, ale co najważniejsze - zmobilizuje nas i zmotywuje do działania.

Technika na straży formy
Oprócz tradycyjnych treningów, coraz popularniejsze stają się nowoczesne rozwiązania pozwalające osiągnąć wymarzone efekty w krótkim czasie. Jedną z najnowocześniejszych technologii jest EMS, czyli Electro Muscle Stimulation. Zabieg ten, dzięki impulsom elektrycznym, jednocześnie pobudza mięśnie antagonistyczne, czyli zginacze i prostowniki oraz mięśnie synergistyczne, współdziałające przy wykonywaniu tego samego ruchu. Trening iMpulse 30 (EMS) umożliwia poprawę wyglądu całej sylwetki, skracając tym samym jego czas do maksimum. Dodatkowo modeluje on sylwetkę i korzystnie wpływa na jędrność ciała. Drugą innowacyjną metodą jest program Slim Belly, który pomaga w spalaniu tłuszczu, zmniejszeniu obwodu brzucha, a także korzystnie wpływa na jędrność naszej skóry i jej wygląd. W ciągu czterech tygodni korzystania z tego urządzenia, możemy schudnąć nawet o dwa rozmiary. Jednak korzystając z tego typu rozwiązań musimy pamiętać, że najlepsze efekty przynosi łączenie nowoczesnych metod z tradycyjnym treningiem.


NEWS 1 ___ NEWS 2 ___ NEWS 3 ___ NEWS 4 ___ NEWS 5 ___ NEWS 6